Nie trzeba mnie było długo namawiać na zrobienie tych
kalafiorowych placków, na które przepis podała
Komarka.
Kalafior, to jedno z moich ulubionych warzyw i choć najlepszy to dla mnie taki z masłem, ewentualnie bułką tartą, to bardzo polecam tę smażoną wersję.
Placki są łatwe do zrobienia, bardzo syte i smaczne.
Placki kalafiorowe
- Ok 500 g kalafiora, podzielonego na różyczki
- 1 cebulka szalotka
- 80 g mąki ze środkiem spulchniajacym(lub zwykłej z odrobiną proszku do pieczenia)
- 20 g startego parmezanu lub oscypka(dałam cheddar)
- garść posiekanej natki pietruszki
- 2 jajka
- 70 g mozarelli pokrojonej w kostkę
- sól i świeżo zmielony pieprz
Kalafiora gotujemy w lekko osolonej wodzie, odcedzamy i studzimy. Cebulę siekamy i szklimy na oliwie. Studzimy.
Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy parmezan i jajka i dobrze mieszamy. Kalafiora dzielimy palcami na mniejsze kawałki i mieszamy z cebulą i natką pietruszki. Mieszankę warzywna dodajemy do ciasta i dobrze mieszamy. Dodajemy mozzarellę, sól i pieprz do smaku, mieszamy.
Na patelni rozgrzewamy oliwę i nakładamy ciasto łyżką, formując placki. Smażymy na wolnym ogniu, aż placki z obu stron nabiorą złotej barwy(uważamy, żeby nie przypalić mozzarelli). Zdejmujemy z patelni i osączamy na papierowym ręczniku.