czwartek, 17 lipca 2014

Chleb mleczny

Delikatny, mleczny chleb, który możemy upiec jako chałkę. Chleb jest lekko słodki, puszysty i choć najlepszy będzie z samym masłem, to smakuje również i z wędliną i z serem na przykład. Chleb mleczy dość długo utrzymuje swą świeżość jak na drożdżowe pieczywo i nie kruszy się.


Chleb drożdżowy z mlekiem




Chleb mleczny



  • 500 g mąki chlebowej, plus dodatkowo do posypania
  • 10 g soli
  • 25 g drobnego cukru
  • 10 g drożdży instant
  • 30 g masła, miękkiego
  • 320 g ciepłego, pełnego mleka
  • olej z oliwy do zagniatania

Mąkę umieszczamy w dużej misce, dodajemy cukier, sól, drożdże i mieszamy, dodajemy masło i 3/4 mleka i zagniatamy ciasto ( ja robiłam to hakiem, można też ręcznie), w miarę potrzeby dodajemy pozostałe mleko lub nieco więcej mąki. Ciasto zagniatamy ok 5-10 minut (w przypadku zagniatania ciasta ręcznie, blat lekko natłuszczamy olejem), tak aby było gładkie i błyszczące. Przekładamy do lekko naoliwionej miski, przykrywamy folią i zostawiamy w ciepłym miejscu, tak aby podwoiło swoją objętość ( zajmie to ok 1 godziny, choć spokojnie można zostawić ciasto nawet do 3 godzin)
Foremkę na chleb, smarujemy odrobiną oleju. Wyrośnięte ciasto przekładamy na lekko posypany mąką blat i intensywnie zagniatamy, po czym formujemy bochenek, zawijając pod spód końce i przekładamy do foremki, złożeniami do dna. Posypujemy mąką i nacinamy wzdłuż nożem. Przekładamy foremkę z ciastem do torebki foliowej i zostawiamy na ok 1 godzinę, aż ciasto ponownie podwoi swoją objętość.
W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 210 st C. Pieczemy przez 25 minut lub do momentu, aż uderzony bochenek wyda głuchy odgłos. Wyjmujemy z foremki i studzimy na kratce.
Przepis Paula Hollywood z książki "How to bake"

niedziela, 13 lipca 2014

Lody waniliowe - najprostsze - bez maszynki

Najprostsze lody waniliowe, bez jajek, bez maszynki do lodów, bez laski wanilii. W smaku niczego im jednak nie brakuje, są bardzo waniliowe, bardzo słodkie, miękkie i pyszne.  Zamiast ziaren z laski wanilii użyłam ekstraktu z ziarnami wanilii, ale z powodzeniem można użyć ekstraktu bez ziaren lub tradycyjnie ziaren z 1 laski wanilii. Pomimo braku maszynki lody są gładkie i miękkie, nie znajdziemy w nich żadnych grudek lodu. Śmietankę double cream, która jest bardzo tłusta (48%) i niedostępna w Polsce możemy zastąpić kremówką.




  • 600 ml śmietanki double cream (można zastąpić kremówką)
  • 1 puszka mleka skondensowanego, słodzonego
  • 2 łyżeczki ekstraktu z ziarnami wanilii (można zastąpić zwykłym ekstraktem z wanilii lub użyć ziaren z 1 laski wanilii)

Śmietankę z mlekiem skondensowanym umieszczamy w dużej misce. Dodajemy ekstrakt lub ziarna z laski wanilii, ubijamy, aż masa zgęstnieje (uważamy, by nie ubić za mocno). Przekładamy do plastikowego naczynia, przykrywamy i wkładamy na 4 godziny do zamrażarki (po tym czasie lody powinny być już gotowe do spożycia).

wtorek, 8 lipca 2014

Jagodzianki z kruszonką

Jagodzianki. Któż ich nie lubi? Miękkie drożdżowe bułeczki wypełnione jagodowym farszem lub jak u mnie farszem z borówek amerykańskich. Do tego pyszna kruszonka na wierzch - można jeść bez końca, zwłaszcza tuż po wyjęciu z piekarnika, lekko tylko wystudzone. Pycha.






Jagodzianki



ciasto:
  • 500 g mąki
  • 75 g cukru
  • 75 g bardzo miękkiego masła
  • 2 łyżeczki drożdży instant
  • 200 ml mleka
  • 3 jajka
  • szczypta soli
  • skórka otarta z 1 cytryny

farsz:
  • 350 g jagód lub borówek amerykańskich
  • 4 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 czubata łyżka skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej

kruszonka:

  • 50 g mąki
  • 25 g cukru
  • 25 g masła

  • 1 jajko, roztrzepane, do smarowania


Wszystkie składniki na ciasto wkładamy do miski. Za pomocą haka zagniatamy gładkie ciasto (można czynność wykonać ręcznie ). Miskę przykrywamy folią i odstawiamy na ok 1 godzinę do podwojenia objętości. W międzyczasie przygotowujemy kruszonkę - wszystkie składniki wkładamy do miski i łączymy palcami. Jagody lub borówki obtaczamy w cukrze wymieszanym ze skrobią ziemniaczaną i odstawiamy.
Gdy ciasto będzie wyrośnięte, przekładamy je na lekko oprószony mąką blat, jeszcze raz krótko zagniatamy. Odrywamy po kawałku ciasta, kształtujemy niewielkie placuszki, nakładamy na środek łyżkę jagód i zlepiamy tworząc bułeczki o okrągłym lub owalnym kształcie. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając odstępy między bułkami. Przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy na ok pół godziny, aż ponownie podwoją objętość. Piekarnik nagrzewamy do 200 st C, każdą bułkę smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy kruszonką. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok 20 minut.



piątek, 4 lipca 2014

Risotto paprykowe

Gdy nie mam pomysłu na obiad,  lodówka świeci pustkami lub nie mam czasu na zbytnie siedzenie w kuchni, to robię risotto. Risotto paprykowe pomimo swojej niewątpliwej prostoty i skromnej ilości składników okazało się być chyba najlepszym jakie w życiu jadłam. Połączenie słodkiej papryki z ostrą papryczką chilli i maślany ryż to przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Potrawa wyszła nadspodziewanie dobra. Proste i bardzo smaczne danie obiadowe. Polecam.

Risotto z czerwoną papryką



  • 1 szklanka ryżu arborio
  • 1 cebula, posiekana
  • 1 papryczka chilli, drobno posiekana
  • 2 czerwone papryki, pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone w kostkę
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka papryki w proszku
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1/2 szklanki białego wina
  • 900 ml rosołku 
  • 2 łyżki masła
  • 40 g sera pecorino romano, startego, plus dodatkowo do podania
  • garstka liści bazylii
  • sól i pieprz do smaku

 Na głębokiej patelni rozgrzewamy olej, dodajemy cebulę i smażymy kilka minut, dodajemy papryczkę chilli i paprykę, smażymy dodatkowo kilka minut, dodajemy ryż oraz paprykę w proszku i kurkumę. Chwilę smażymy, mieszając, dolewamy wino i gotujemy, aż wino zostanie wchłonięte przez ryż, dodajemy około pół szklanki gorącego rosołku i na małym gazie gotujemy, do momentu wchłonięcia płynu przez ryż. Czynność powtarzamy, aż zużyjemy cały rosołek. Gdy ryż będzie już miękki dodajemy masło i starty ser, mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy posypane liśćmi bazylii i z płatkami sera


Risotto z czerwoną papryką

niedziela, 29 czerwca 2014

Tort z orzechową bezą i czekoladowym kremem (na szóste urodziny bloga)

Dzisiaj mija 6 lat, odkąd powstał pierwszy wpis na moim blogu. Był w nim przepis na pavlovą z malinami, do dzisiaj jeden z moich ulubionych deserów. Uwielbiam pavlovą! Pozostaję więc dalej w temacie bezy, choć dzisiaj jej znacznie cięższa wersja, z grubo mielonymi orzechami laskowymi i wytrawnym mocno czekoladowym kremem. Deser jest idealny na cały rok, ale ponieważ jest lato, dodatek w postaci moich ulubionych owoców, malin, będzie jak znalazł. Torcik jest nietuzinkowy i zwyczajnie pyszny!





Tort z orzechową bezą i czekoladowym kremem



Orzechowe blaty bezowe:

  • 185 g orzechów laskowych, uprażonych i zmielonych
  • 250 g jasnego cukru muscovado
  • 6 białek
  • szczypta soli

Krem czekoladowy:

  • 300 g dobrej ciemnej czekolady
  • 350 g śmietanki double cream (można zastąpić kremówką)
  • 2 łyżki brandy, opcjonalnie

  • 150 g malin, opcjonalnie lub wiórki tartej czekolady


Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Cukier i zmielone orzechy mieszamy razem i dodajemy do białek, delikatnie mieszając.
Piekarnik nagrzewamy do 140 st C, dużą blachę lub dwie mniejsze wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na pół i każdą część wykładamy na papier i tworzymy okrąg o średnicy mniej więcej 20 cm. Pieczemy ok 1 godziny, aż beza będzie krucha, otwieramy drzwi piekarnika i dosuszamy bezę przy otwartym piekarniku.

W międzyczasie przygotowujemy masę czekoladową. Śmietankę podgrzewamy w rondelku (nie zagotowujemy). Czekoladę łamiemy i wkładamy do rondelka ze śmietaną, mieszamy, aż czekolada się rozpuści. Ewentualnie dodajemy 2 łyżki brandy i mieszamy. Odstawiamy, do momentu, aż masa zgęstnieje. Orzechowy blat umieszczamy na paterze i przekładamy połową masy czekoladowej. Przykrywamy drugim blatem. Na wierzchu rozprowadzamy pozostałą część czekoladowego kremu. Ozdabiamy malinami lub wiórkami czekolady. 


czwartek, 26 czerwca 2014

Sałatka makaronowa z tuńczykiem

Bardzo prosta i błyskawiczna sałatka makaronowa z tuńczykiem. Idealna w sytuacjach, gdy mamy pusto w lodówce. Tuńczyk i kukurydza w puszce, to składniki, które zawsze mam pod ręką. Szczypiorek, można z powodzeniem zastąpić posiekaną cebulą, a włoskie orzechy pominąć, ale ich dodatek mocno "podkręci" smak sałatki. Bardzo dobra również jako lunch do pracy.





Sałatka makaronowa z tuńczykiem


  • 250 g drobnego makaronu ( u mnie macaroni )
  • 1 puszka tuńczyka w oleju
  • 1 mała puszka kukurydzy
  • szczypiorek w raz z cebulką, posiekany
  • 2 łyżki majonezu
  • 3 łyżki jogurtu greckiego
  • garść orzechów włoskich, posiekanych, opcjonalnie
  • sól i pieprz do smaku


Makaron gotujemy wg instrukcji na opakowaniu, odcedzamy i przelewamy wodą.
Majonez i jogurt mieszamy w szklance. Makaron, tuńczyka, kukurydzę i szczypiorek umieszczamy w misce i mieszamy. Dodajemy sos majonezowy, doprawiamy solą i dużą ilością pieprzu, posypujemy orzechami.

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Murzynek

Murzynek był jednym z pierwszych ciast jakie upiekłam w swoim życiu. Piekłam to ciasto niezliczoną ilość razy i moje dzieci uwielbiały je. Proste, tanie, czekoladowe, bez rodzynek, z polewą. Odkąd jednak zaczęłam prowadzić bloga (6 lat minie na dniach), zajęłam się innymi ciastami a murzynek poszedł w zapomnienie. Postanowiłam przypomnieć sobie ten wypiek, który tak jak isaura był kiedyś jednym z najczęściej pieczonych przeze mnie ciast. Nie poszło łatwo. Pierwszy egzemplarz z przepisu w popularnym niegdyś magazynie poszedł do kubła na śmieci. Mączny, niesmaczny gniot. Z drugim było podobnie i choć już mniej mączny, to dalej nie zachwycił, ani smakiem ani wyglądem. Po roku, spróbowałam ponownie zmieniając proporcje, choć zachowując sposób przyrządzania klasycznego murzynka. Tym razem się udało. Murzynek wyszedł znakomicie. Wilgotny, smaczny, sprężysty, miękki. Na trzeci dzień ciasto było dalej jak świeżo upieczone. To zdecydowanie najlepszy murzynek jaki jadłam.
Ciasto czekoladowe murzynek




Murzynek


  • 250 g masła
  • 400 g cukru (2 niepełne szklanki)
  • 40 g kakao
  • 1/2 szklanki wody
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 4 jajka
  • 150 g mąki (1 czubata szklanka)
  • 70 g mielonych migdałów (3/4 szklanki)
  • 4 łyżki brandy plus 1 łyżeczka

W rondelku umieszczamy masło, cukier, kakao i wodę. Zagotowujemy i odstawiamy do wystygnięcia. Odmierzamy pół szklanki masy, dodajemy 1 łyżeczkę brandy i odstawiamy.
Piekarnik nagrzewamy do 180 st C, natłuszczamy dużą keksówkę i wykładamy ją papierem do pieczenia.
Do pozostałej, wystudzonej masy dodajemy żółtka, alkohol, migdały, mąkę i proszek do pieczenia. Mieszamy. Białka ubijamy w oddzielnej misce i dodajemy do masy delikatnie mieszając. Masę wylewamy do przygotowanej foremki i pieczemy ok 40 minut (należy sprawdzić patyczkiem). Polewę rozsmarowujemy na wierzchu ciasta.
Ciasto czekoladowe murzynek