wtorek, 3 marca 2015

Ryba w jogurcie po indyjsku

Ryba w jogurcie po indyjsku to kolejne danie dla miłośników curry. Danie pochodzi z Bengalu i w oryginale zazwyczaj używa się karpia ale dobra będzie każda biała ryba. Mnóstwo aromatycznych przypraw w idealnych proporcjach sprawi, że zwykła ryba sprawi niezwykłe doznania smakowe. Polecam.





Ryba w jogurcie po indyjsku



  • 600 g filetów z dowolnej białej ryby
  • 1 1/2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 2 łyżeczki sproszkowanej gorczycy (mustard powder)
  • 3/4 łyżeczki sproszkowanej kolendry
  • 3/4 łyżeczki sproszkowanego kuminu
  • 1 łyżeczki sproszkowanego chilli
  • 2 łyżeczki posiekanego świeżego imbiru
  • 2 łyżeczki posiekanego czosnku
  • 5 łyżek oleju
  • 1/2 łyżeczki nasion kozieradki (fenugreek)
  • 1 zielone chilli, drobno posiekane
  • 5 cm kory cynamonu
  • 5 zielonych strąków kardamonu
  • 3 goździki
  • 2 średnie cebule
  • 200 ml jogurtu
  • 3/4 łyżeczki cukru
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego (lub 2 pomidory, pokrojone)
  • 3 łyżki rodzynek sułtanek, namoczonych w wodzie



Rybę opłukać, pół łyżeczki soli wymieszać z sokiem z cytryny i tą mieszanką obtoczyć rybę. Zostawić na pół godziny a potem wypłukać.
Sproszkowane przyprawy wymieszać z imbirem i czosnkiem dodać do 100 ml wody i wymieszać. W dużym garnku podgrzać olej, dodać nasiona kozieradki, posiekane chilli, cynamon i kardamon. Po 30 sekundach, dodać goździki, po kolejnych 10 sekundach dodać cebulę i smażyć, aż lekko się zarumieni (ok 10 minut). Uprzednio przygotowaną mieszankę przypraw dodajemy do cebuli i dalej gotujemy, do niemalże całkowitego odparowania wody. Cały czas mieszając kontynuujemy smażenia przez 2 minuty.
Dodajemy 2 łyzki wody i gotujemy jeszcze 1 minutę po czym zalewamy 400 ml wody i podgrzewamy 10 minut.
Zmniejszamy gaz, dodajemy jogurt i mieszamy stale przez ok 3 minuty. Dodajemy cukier, koncentrat lub pomidory i do 200 ml wody oraz 1 łyżeczkę soli i dobrze mieszamy. Dodajemy rybę (w kawałkach) i gotujemy przez 3 minuty, po czym odwracamy ją i gotujemy kolejne 3 minuty. Dodajemy rodzynki i gotujemy, aż ryba będzie ugotowana.

Camellia Panjabi "50 great curries of India"

czwartek, 26 lutego 2015

Batoniki kokosanki (kokosowe blondies)

Pamiętacie kokosanki, które kiedyś można było kupić w sklepie? Te kokosowe batoniki są bardzo do nich podobne w smaku. Miękkie, bardzo wilgotne i lekko ciągnące się. Karmelowe (to za sprawą cukru muscovado) z rozpływającymi się w ustach kawałkami białej i ciemnej czekolady. Jeden z pyszniejszych wypieków jakie ostatnio jadłam w dodatku łatwy i szybki do zrobienia. Pycha. Polecam.






Batoniki kokosanki (kokosowe blondies)



  • 175 g wiórków kokosowych
  • 175 g masła
  • 300 g jasnego cukru muscovado
  • 2 jajka, roztrzepane
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 200 g maki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 50 g białej czekolady, posiekanej
  • 50 g ciemnej czekolady, posiekanej

Piekarnik nagrzewamy do 180 st C, lekko natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia foremkę o wymiarach ok 20 na 28 cm
Wiórki wysypujemy na blachę, wkładamy do piekarnika i od czasu do czasu mieszając prażymy. Wyjmujemy i pozostawiamy do wystudzenia.
Masło rozpuszczamy w rondelki umieszczonym na małym ogniu. Zdejmujemy z ognia, dodajemy cukier i mieszamy drewnianą łyżką.
Stopniowo dodajemy po jajku, potem ekstrakt z wanilii. Dodajemy przesiana maki i proszek do pieczenia i mieszamy. Na końcu dodajemy wiórki kokosowe oraz obie czekolady. Mieszamy po czym przekładamy do przygotowanej foremki i wygładzamy.
Pieczemy ok 20 - 25 minut, aż ciasto nabierze złotej barwy a patyczek włożony do środka pozostanie czysty.
Pozostawiamy do całkowitego wystudzenia w foremce, po czym kroimy na kwadraty.




Przepis z książki Lindy Collister "Cakes and bakes from my mother's kitchen"

sobota, 21 lutego 2015

Profiterolki z bitą śmietaną

Profiterolki czyli nasze mini - ptysie to niewielkich rozmiarów ciastka przygotowane z ciasta parzonego (ptysiowego) i wypełnione nadzieniem - najczęściej bitą śmietaną. Malutkie, takie na jeden, dwa kęsy, niezbyt słodkie, rozpływające się w ustach. Pyszne! Tak pyszne, że są wręcz pochłaniane, znikają w oka mgnieniu. Ciasto parzone, to jedno z łatwiejszych i najmniej pracochłonnych ciast a ptysie rosną w piekarniku jak na drożdżach. Polecam.






Profiterolki z bitą śmietaną (przepis na ok 40 sztuk)




ciasto parzone  (choux pastry)

  • 160 ml wody
  • 80 g masła
  • 100 g maki, przesianej
  • 4 jajka

nadzienie:

  • 200 -250 ml śmietany kremówki (double cream)
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią


polewa czekoladowa:


  • 2 łyżki śmietany kremówki
  • 25 g czekolady ciemnej (lub pół na pół ciemną i mleczną)


Masło i wodę umieszczamy w rondelku i podgrzewamy, aż masło się rozpuści a cała mikstura będzie się prawie gotować. Dodajemy mąkę i mieszamy drewniana łyżką, aż składniki będą dobrze połączone, cały czas mieszając (na niewielkim gazie) do momentu, aż masa zacznie odchodzić od ścianek rondelka i przybierze postać kuli. Odstawić na kilka minut i lekko ostudzić.
Piekarnik nagrzewamy do 200 st C
Roztrzepane jajka dodajemy do masy i dokładnie mieszamy drewnianą łyżką, aż składniki będą dobrze połączone. Wykładamy za pomocą łyżeczki (lub szprycą) na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, pamiętając o zachowaniu odstępów. Pieczemy ok 15-20 minut, aż ciasto będzie dobrze wyrośnięte i nabierze złotej barwy, wykładamy na kratkę i studzimy.
Przygotowujemy nadzienie:
Schłodzoną śmietanę wkładamy do wysokiego pojemnika, dodajemy cukier i ubijamy, pilnując, by nie ubić za mocno. Śmietanę przekładamy do szprycy i napełniamy każdą profiterolkę (najlepiej użyć do tego długiej końcówki). Ozdabiamy czekoladą rozpuszczoną ze śmietaną.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Brownies z rumem

Brownies już niejednokrotnie okazywały się być idealnym poczęstunkiem dla niespodziewanych gości. Tak było i tym razem. Szybkie i bezproblemowe przygotowanie, krótki czas pieczenia a efekt - jak zwykle zachwyt gości, chociaż jedli jeszcze ciepłe. Brownies znacznie zyskują gdy są całkowicie wystudzone. Te dwa kawałki, które zostały na następny dzień wręcz rozplywały się w ustach. Pycha. Polecam.






Brownies z rumem


  • 150 g czekolady ciemnej (50 % kakao)
  • 115 g masła
  • 175 g cukru
  • 4 białka (lub całe jajka)
  • 100 g mielonych migdałów
  • 4 łyżki rumu (lub innego alkoholu)


Masło rozpuszczamy w rondelku umieszczonym na niewielkim ogniu, dodajemy połamaną czekoladę i mieszamy, aż do rozpuszczenia czekolady. Odstawiamy.
Piekarnik nagrzewamy do 180 st C. Lekko natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia foremkę kwadratową o wymiarach 23 cm.
Białka i cukier ubijamy do białości, dodajemy rozpuszczona czekoldę z masłem. Mieszamy. Dodajemy mielone migdały a na koniec rum. Mieszamy. Ciasto wylewamy do foremki. Pieczemy ok 20 minut.




wtorek, 10 lutego 2015

Łosoś z grillowaną czerwoną papryką

Łosoś z grillowaną czerwoną papryką to dość szybki i efektowny sposób na podanie łososia. Łososia zapiekamy krótko w piekarniku, przykrytego kołderką z kremowego serka i grillowanej czerwonej papryki. Po upieczeniu posypujemy jedynie listkami porwanej bazylii i skrapiamy octem balsamicznym. Bardzo smaczna i ładnie wyglądająca ryba. Polecam.





Łosoś z grillowaną czerwoną papryką (przepis na 2 osoby)


  • 1 czerwona papryka
  • 2 filety z łososia
  • 2 czubate łyżeczki serka kremowego typu philadelphia
  • 2 łyżeczki octu balsamicznego
  • kilka listków bazylii



Nagrzewamy grilla. Papryki dzielimy na pół i pozbawiamy korzonków i gniazd nasiennych umieszczamy na patelni grillowej i grillujemy, aż skórka zacznie się zwęglać. Zsuwamy paprykę do foliowego woreczka, zamykamy i zostawiamy, aż wystygnie. Po wystygnięciu, obieramy ze skórki i kroimy na cienkie paseczki.
Piekarnik nagrzewamy do 200 st C. Łososia umieszczamy w naczyniu lekko nasmarowanym masłem, posypujemy solą i pieprzem, na każdym kawałku rozsmarowujemy po łyżeczce serka. Na wierzch kładziemy pokrojoną paprykę. Zapiekamy ok 15 - 20 minut. Wyjmujemy z piekarnika, skrapiamy octem balsamicznym i posypujemy bazylią.

wtorek, 3 lutego 2015

Magdalenki cytrynowe z makiem

Magdalenki to urocze francuskie ciasteczka pieczone w specjalnej foremce. Odkąd zainwestowałam w taką foremkę piekłam magdalenki już kilka razy, bo ich zaletą jest nie tylko specyficzny, wygląd, ale również smak i szybkość wykonania. Kto lubi ucierane ciasta na pewno polubi i magdalenki, puszyste, miękkie ciasteczka o kształcie muszelek, które najlepiej smakują tuż po upieczeniu.

Cytrynowe magdalenki z makiem



Magdalenki cytrynowe z makiem (przepis na ok 24 ciastka)


  • 75 g masła, rozpuszczonego i lekko wystudzonego, plus odrobina do posmarowania foremek
  • 2 łyżki maki do posypania foremek
  • 75 g drobnego cukru
  • 3 jajka
  • 75 g maki samorosnącej (lub zwykłej z 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia i małą szczyptą soli)
  • 1 1/2 łyżki maku
  • drobno starta skórka z 1 lub 2 cytryn



Piekarnik nagrzewamy do 180 st. Foremki do magdalenek smarujemy masłem i posypujemy mąką
Cukier i jajka umieszczamy w dużej misce i ubijamy ok 5 minut, aż masa będzie jasna i gęsta.
Delikatnie przesiewamy mąkę nad masą jajeczną oraz posypujemy makiem i skórką z cytryny. Wlewamy rozpuszczone masło (tuż przy brzegu miski) i za pomocą szpatułki szybko ale delikatnie łączymy składniki.
Masą zapełniamy foremki wypełniając je do 3/4 wysokości. Pieczemy ok 10 minut lub do momentu aż będą lekko rumiane. Przekładamy na kratkę i studzimy - choć najlepsze są gdy są jeszcze ciepłe.
Przepis z książki "Ultimate Home Cooking" Gordona Ramsay

sobota, 31 stycznia 2015

Sernik z białą czekoladą i mascarpone bez pieczenia

Nigdy nie byłam fanką serników "na zimno". Oczywiście za wyjątkiem sernika robionego z gotowanego mleka, który przez wiele lat był moim ulubionym. Dzisiejszy sernik jest jednak zupełnie inny niż serniki na zimno, które wcześniej próbowałam (z homogenizowanych serków). Składniki mówią same za siebie. Ser mascarpone wymieszany z rozpuszczoną białą czekoladą, likier amaretto i ciasteczka amaretti. Nawet spód chociaż z nielubianych przeze mnie ciasteczek digestive jest pyszny. Za sprawą dodatku ciasteczek amaretti nabrał zupełnie innego, orzechowego smaku. Temu sernikowi naprawdę trudno się oprzeć. Polecam.






Sernik z białą czekoladą i mascarpone bez pieczenia


spód:


  • 120 g herbatników digestive, pokruszonych
  • 60 g ciasteczek amaretti, pokruszonych 
  • 100 g masła



masa serowa:


  • 250 g sera mascarpone
  • 1 łyżka likieru amaretto
  • 300 ml śmietany kremówki ( whipping cream, ale może też być double cream)
  • 300 g białej czekolady, posiekanej na kawałki



  • dodatkowo kilka ciasteczek amaretti do posypania


Oba rodzaje ciastek mieszamy razem w garnku. Masło rozpuszczamy na średnim gazie i dodajemy do ciastek. Mieszamy. Masę ciasteczkową wgniatamy w tortownicę o wymiarach 20 cm i wkładamy do lodówki.
W misce umieszczeonej nad garnkiem z parującą wodą rozpuszczamy czekoladę. Odstawiamy.
Serek mascarpone mieszamy z likierem amaretto. W odddzielnej misce ubijamy śmietanę. Ubitą śmietanę mieszamy z serkiem. Dodajemy rozpuszczoną czekoladę i delikatnie mieszamy. 
Tortownicę z ciasteczkowym spodem wyjmujemy z lodówki i przekładamy do niej masę czekoladowo-serową. Wkładamy z powrotem do lodówki na 1 godzinę, lub do momentu, aż masa stężeje. 
Przed podaniem wyjmujemy sernik z foremki a wierzch posypujemy pokruszonym ciasteczkami amaretti.




Pomysł z książki Lorraine Pascal "Baking made easy"