Brownies z buraczkami

Wyglądają jak zwyczajne brownies. Smakują bardzo podobnie. Ja wiedziałam co dodaję do ciasta, więc buraczki w tych brownies z buraczkami delikatnie dało się wyczuć. Dla niewtajemniczonych jednak będzie to wspaniały sposób na przemycenie często niezbyt lubianego warzywa. Śliwka kalifornijska, która bardzo pasuje do czekolady, skutecznie ślady po buraczkach usuwa, możemy więc delektować się nieco zdrowszą wersją tego bardzo lubianego ciasta.




  • 150 g masła, pokrojonego, plus dodatkowo do posmarowania
  • 200 g ciemnej czekolady (50 %), pokrojonej
  • 2 duże jajka, plus 1 duże żółtko
  • 225 g jasnego cukru muscovado
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 100 g mąki
  • 100 g ugotowanych, obranych buraczków, startych
  • 50 g śliwek kalifornijskich, grubo pokrojonych


Piekarnik nagrzewamy do 190 st C. Natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia kwadratową foremkę o boku 20 cm
Masło umieszczamy w rondelku i lekko podgrzewamy, aż zacznie się rozpuszczać, zdejmujemy z gazu i wkładamy czekoladę, mieszając do momentu aż czekolada się rozpuści (można w tradycyjny sposób rozpuszczać w misce umieszczonej na rondelku z parującą wodą).
Lekko przestudzamy.
W oddzielnej misce  ubijamy jajka z żółtkiem, cukier i ekstrakt z wanilii. Jajeczną miksturę dodajemy do ostudzonej czekolady i mieszamy, dodajemy przesiana mąkę i szczyptę soli. Na końcu dodajemy starte buraczki i śliwki. Masę wlewamy do foremki i pieczemy ok 20-25 minut. Pozostawiamy do wystudzenia w foremce po czym kroimy na kwadraty.




Przepis z Sainsbury's Magazine, March 2015

Komentarze

  1. Zapowiada się ciekawie. na pewno skorzystam z przepisu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam, wygląda znakomicie :)
    Niewtajemniczeni się nawet nie zorientują ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta skórka na wierzchu...mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne. Znowu mi się zachciało Twojego brownies. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Jest mi bardzo miło, gdy zostawiacie tu swoje komentarze i chociaż nie zawsze na nie odpisuję, to czytam je uważnie i dziękuję za wszystkie serdecznie :-)