Śledzie a la Milanówek


Bardzo, ale to bardzo lubię śledzie. I choć przez jakiś czas mogę się bez nich obyć, a nawet przez pewien dłuższy czas musiałam się obyć, to nachodzi mnie na nie czasami taka ochota, że zrobić muszę. Na szczęście mam teraz dostęp do filetów śledziowych, więc robię je regularnie kilka razy w roku. Obowiązkowo oczywiście na święta. Śledzie a la Milanówek są bardzo proste do zrobienia. Pyszny pomidorowy, lekko słodkawy sos świetnie komponuje się ze śledziami. Śledzie a la Milanówek dzięki dodatkowi ziaren gorczycy mogą dość długo postać, co jest przydatne, gdy tydzień po świętach, nachodzi nas ochota na coś "świątecznego". Polecam. Przepis pochodzi z książeczki Hanny Szymanderskiej "Wigilia"

Przepisy na inne, pyszne śledzie:

Śledzie w cytrynowo-korzennej zalewie
Śledzie z ziołami
Śledzie po kaszubsku
Śledzie z rodzynkami 

Śledzie a la Milanówek



Przepis na śledzie a la Milanówek

  • 50 dag filetów śledziowych
  • 2 łyżki cukru
  • 1/4 szkl. oleju
  • 4 łyżki octu 6% (daję winny)
  • 4 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 30 dag cebuli
  • 2-3 ziarna ziela angielskiego
  • listek laurowy
  • kilka ziaren gorczycy


Cebulę siekamy w cienkie półtalarki, szklimy na oleju, dodajemy cukier i jeszcze chwilę smażymy. Następnie dodajemy ocet, koncentrat, przyprawy, mieszamy i dusimy kilka minut. Dodajemy gorczycę, zdejmujemy z ognia, studzimy.
Pokrojone na kawałki filety śledziowe przekładmy warstwami z sosem. W lodówce może stać do 2 tygodni.
Przepis bierze udział w akcji Gotujemy po polsku, którego patronem jest serwis zPierwszegotłoczenia.pl

Śledzie a la Milanówek

Gotujemy po polsku! - edycja II

Komentarze

  1. Bardzo chętnie otworzyłbym ten słoik i zapoznał się z jego zawartością, bo śledzie to ja lubię;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię śledziki i tez chętnie bym spróbowała w tej wersji:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też lubię śledzie i na pewno takich spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale pysznosci! Takie sledzie w slodkim sosie to ja bardzo lubie. Obowiazkowo przyrzadzam na Wigilie (tylko dodaje jeszcze rodzynki).

    OdpowiedzUsuń
  5. oj,tez takie i w ogole wszelkie sledzie uwielbiam,przepysznie w tym sloju wygladaja!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Grumko, słoik to jak na razie ja sobie otwieram;) i zapoznaję się z zawartością, a Tobie polecam, fajne śledziki:)

    Majano, koniecznie wypróbuj:)

    Grażynka, polecam, właśnie przed chwilą kąsnęłam takie dwudniowe, one im starsze tym lepsze:)

    Majko, ten sos jest pyszny i świetnie skomponowany, a jak jeszcze sobie w nim śledzie poleżą, to już wogóle...:)

    Gosia, są pyszniejsze niż wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają pięknie, smakują pewnie też bosko :) skuszę się i zrobię, a co :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. A lubisz na słodko z rodzynkami? Polecam takie:
    http://czerwieniblekit.blox.pl/2009/12/Sledzie-korzenne-z-rodzynkami.html

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Jest mi bardzo miło, gdy zostawiacie tu swoje komentarze i chociaż nie zawsze na nie odpisuję, to czytam je uważnie i dziękuję za wszystkie serdecznie :-)