Przejdź do głównej zawartości

Muffiny jagodowe

Czyżbym powoli zaczynała przekonywać się do muffin? Mam za sobą dwa niedzielne, bardzo udane wypieki, które rozeszły się błyskawicznie. Może to kwestia dobrych przepisów, a może głównego "wsadu", jakim były jagody? Nie wiem. Wiem jedno, na pewno będę ten przepis na muffiny jagodowe powtarzała. Bardzo smaczne, lekkie, miękkie, mocno jagodowe. Dzisiejszy przepis na muffiny jagodowe znalazłam w nieocenionej książce "Everyday cakes & cookies" wydawnictwa The Australian Women's Weekly.
Tym przepisem przyłączam się do akcji Jagodowo nam.


Muffiny jagodowe

  • 2 szklanki(300 g) mąki ze środkiem spulchniającym
  • 3/4 szklanki(150 g) brązowego cukru
  • 1 szklanka(150 g) świeżych lub mrożonych jagód
  • 1 jajko, roztrzepane
  • 3/4 szklanki(180 ml) maślanki ( użyłam jogurtu naturalnego)
  • 1/2 szklanki (125 ml)oleju roślinnego

Piekarnik na stawiamy na temp. 200 st C, natłuszczamy formę do muffin (6 dużych (180ml) lub 12 małych)
Przesiewamy suche składniki do dużej miski, mieszamy z pozostałymi składnikami.
Wykładamy do przygotowanych foremek. Pieczemy 20 min. Pozostawiamy w formkach przez 5 min po czym wyjmujemy na kratkę i studzimy

Komentarze

  1. Piekne muffiny z cudownym fioletowym środeczkiem!:)) Smakowite zdjęcia Eweno!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pysznosci! Muffinki z jagodami kusza mnie ze wszystkich stron :) Chyba tez sobie upieke :)

    OdpowiedzUsuń
  3. swietne ci wyszly te muffinki!!!!! :) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i sa :) I chyba sie przekonalas w koncu do nich co? :)) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne muffiny!
    Wlasnie ostatnio zastanawialam sie nad ta ksiazka, przygotowujac zamowienie na Amazonie. Domyslam sie, ze powinnam ja zamowic ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham jagody!
    Tutaj też już się pojawiły. Niestety te uprawne, a nie dziko rosnące w lesie :( Póki co zajadam się surowymi. Na wypieki oraz dania z jagodami przyjdzie czas jaki mi się te surowe przejedzą. Wtedy pomyślę o Twoich muffinkach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo uwodzicielskie muffiny!:)))
    Ja spróbuję zrobić z borówką, bo zapowiada mi się urodzaj:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne! Piękne! Piękne! :)Czy mogę prosić jedną?

    OdpowiedzUsuń
  9. ja rowniez robilam babeczki jagodowe ostatnio:) i rowniez sie zastanawiam czy to jagody czy proste muffiny sprawiaja ze wypiek jest tak pyszny;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo udane i smakowite :))))
    A ja sie nie mogę nadziwić ile jest przepisów na muffiny z jagodami

    OdpowiedzUsuń
  11. Eweno, ja nie wiem w czym tkwi 'szkopuł', bo choć nie jestem jakąś szczególną fanką muffinek - to właśnie te na maślance uważam za najlepsze. :)
    A zdjęcia mooocno smaczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mm.. och jak jagdodowo-muffinkowo nam!:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Majana - a przyznaję, że jakieś bardzo fioletowe były:)

    Majka - polecam:)

    Gosia - dzięki...:)

    Zawszepolka - chyba się powoli przekonuję, pomałpowałam po Tobie i zrobiłam dwa rodzaje za jednym zamachem, ale drugie wstawię później...pozdrawiam również:)

    Bea - koniecznie zamów, jeszcze żaden przepis mnie nie zawiódł, chociaż nie ma w niej zdjęć...ale my sobie przecież same umiemy zrobić;))

    Anoushka - niestety, moje też nie z lasu i nie mam pewności, czy to borówka amerykańska nie była przypadkiem...hihi...a muffiny polecam:)

    Szarlotek - uwodzą bardzo, a z borówka to może być ciekawie:)

    Aklat - obiecuję, że następnym razem Ci zostawię:))

    Viridianki - jagody same w sobie są pyszne, więc chyba wszystko z nimi w roli głównej będzie dobre:)

    Margot - to chyba dobrze, że jest w czym wybierać...:))

    Małgosia - nie mam zbytniego doświadczenia, więc się nie wypowiem, ale piekłam też na mleku i były jeszcze lepsze:)

    Olciaky - ooo, bardzo jagodowo nam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo... widzisz, to wazny punkt te zdjecia, bo o ile przepis po francusku czy polsku latwiej umiem sobie sama wyobrazic ;) to z angielskim jest ciezko :/ I teraz sie 'boje' o te juz zamowione na Amazonie, bo moze tez zdjec nie maja? No ale trudno, zobaczymy jak bedzie :)
    A ta 'twoja' juz czeka na liscie na nastepny raz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale pysznie wyglądają :) jagodowe cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Beo, wiekszość książek jednak ma ilustrację, więc może zamówione przez Ciebie, będą je miały:) A tą "moją" kupiłam w księgarni i chodziam za nią kilka razy, przeglądałam i w końcu zdecydowałam się kupić, choć bez zdjęć, ale z prawie 500 przepisami i fajnym indeksem, poprzez który zawsze wybieram przepisy. Naprawdę to moja najlepsza książka z wypiekami, choć trochę ich mam...:)

    Miętówko - polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. No jezeli to Twoja najlepsza ksiazka, to lepszej rekomendacji mi nie potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Beo, no to jeszcze w dowodzie;) moje produkty na blogu z tej książki, sfotografowane:

    brownies z malinami i białą czekoladą
    ciasto dyniowo-daktylowe
    ciasto jabłkowo-czekoladowe
    ciasto kawowo-jogurtowe
    ciasto marchewkowo-bananowe
    ciasto maślano-pomarańczowe
    melt'n'mix coffe cake
    norweskie ciasto jabłkowe

    Wszystkie pyszne, a brownies z malinami i białą czekoladą i to maśłano pomarańczowe, to jedne z najpyszniejszych ciast jakie jadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Eweno, nie wiem, czy juz pisalam ze wtedy te ksiazke zamowilam i przepisy faktycznie brzmia pysznie!
    Wczoraj upieklam jedno pyszne ciasto z ichniejszej receptury i jestem w siodmym niebie :))) Tak wiec raz jeszcze dziekuje za rade :)
    A ciasto oczywiscie niebawem zagosci na blogu :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Beo, tak, pisałaś:) A ja sobie tą książkę akurat od kilku dni przeglądam, po kilkumiesięcznej przerwie(w tym czasie przeglądałam z obrazkami;)), bo sobie o niej przypomniałam. Ciekawa jestem co to za ciasto upiekłaś...:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak widac skleroza nie boli ;)
    Upieklam ciasto limonkowo-kokosowe (str. 156) z drobnymi zmianami ;)
    Pyyyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zerknęłam na to ciasto. Zapowiada się pysznie, juz się nie moge doczekać zdjęć:)...a ja oczywiście powybierałam sobie kolejne przepisy, chociaż nie powinnam, nie powinnam...;))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, gdy zostawiacie tu swoje komentarze i chociaż nie zawsze na nie odpisuję, to czytam je uważnie i dziękuję za wszystkie serdecznie :-)

Popularne posty z tego bloga

Surówka z selera korzeniowego

Bardzo soczysta i winna surówka z selera korzeniowego. Dwa składniki seler i jabłko starte na drobnej tarce przyprawione sokiem z cytryny, odrobiną cukru i sporą ilością pieprzu. Całość wymieszana ze śmietaną. Jedna z moich ulubionych surówek. Świetna do mięs.




Surówka z selera korzeniowego



pół dużego selera, obranego2 jabłka, obrane i pozbawione gniazd nasiennychsok z cytryny, do smaku1/2 łyżeczki cukrusól, do smakudużo świeżo zmielonego pieprzu2 kopiaste łyżki śmietany (możne dodatkowo dodać 1 łyżeczkę majonezu)
Seler i jabłka ścieramy na tarce o drobnych oczkach do dużej miski. Skrapiamy sokiem z cytryny, dodajemy cukier, pieprz, sól. Mieszamy. Dodajemy śmietanę i dokładnie mieszamy.

Wilgotne ciasto czekoladowe

Wilgotne ciasto czekoladowe dołączyło do kolekcji moich czekoladowych ciast, która jest już całkiem spora, bo nie ukrywam, że ciasta czekoladowe należą do moich ulubionych. To proste w przygotowaniu czekoladowe ciasto jest nie tylko wilgotne, ale też i bardzo smaczne. Wilgotny biszkopt jest przełożony czekoladowo-śmietankową polewą, co sprawia, że ciasto jest jeszcze bardziej wilgotne. Zjada się naprawdę z wielką przyjemnością.



Wilgotne ciasto czekoladowe



250 g ciemnej czekolady 250 g masła5 jajek50 g jasnego cukru muscovado125 g mąki samorosnącej (lub zwykła z 1 łyżeczką proszku do pieczenia i małą szczyptą soli)75 g mielonych migdałów
Masa czekoladowa:
150 ml śmietanki kremówki (double cream)150 g ciemnej czekolady, połamanej
Czekoladę i masło umieszczamy w misce nad parującą woda i rozpuszczamy.
Jajka i cukier ubijamy, aż lekko zgęstnieją. Do masy jajecznej dodajemy przesianą mąkę, migdały oraz rozpuszczoną czekoladę i mieszamy, aż składniki będą równomiernie połączone.
Piekarnik nagr…

Schab pieczony w rękawie

Schab pieczony to wspaniała sztuka mięsa nadająca się zarówno do obiadu - wtedy podana z sosem - jak i na kanapki. Pieczony w specjalnym rękawie foliowym schab nie wysycha a wielogodzinna marynata sprawia, że schab jest przesiąknięty aromatycznymi przyprawami.





Schab pieczony w rękawie


1 kg schabu2 łyżki suszonego majeranku2 łyżeczki mielonej paprykikilka ząbków czosnkusól i pieprzolej do skropienia

Mięso nacieramy solą, pieprzem, majerankiem i papryką, nacinamy nożem w kilku miejscach i wkładamy w nacięcia czosnek (duże ząbki kroimy na mniejsze części). Skrapiamy olejem i umieszczamy w rękawie do pieczenia. Zostawiamy na noc w lodówce. Rękaw z mięsem umieszczamy w naczyniu do zapiekania i wkładamy do zimnego piekarnika, rozgrzewamy do 200 st C i pieczemy ok 1 godziny (lub dłużej, gdy dysponujemy większym kawałkiem mięsa)