Przejdź do głównej zawartości

Kulki bajaderkowe

Kiedyś, takie kulki robiłam bardzo, bardzo często. Z prostej przyczyny. Bardzo często piekłam zakalce. Dzisiaj, ciasta zazwyczaj mi wychodzą, więc kulki są bardzo rzadko. Zakalce czasami się jednak "pojawiają", ale zbytnio nie rozpaczam, bo od czego jest przepis na bajaderkowe kulki? W dawnych czasach, w delikatesach, można było kupić na wagę tzw. krajankę. Był to zestaw różnych kawałków ciast, wsród których były takie właśnie bajaderkowe kulki. Zawsze były zjadane jako pierwsze. Uwielbiałam je. Dzisiejsze, domowe kulki, są powiedziałabym nawet lepsze. Z bakaliami, sowicie podlane alkoholem, obtoczone smaczną posypką i mocno schłodzone, stanowią fantastyczną, pyszną cukierniczą galanterię, od której trudno się oderwać. No i zakalce nie są już dłużej takie straszne. Przepis można oczywiście dowolnie zmieniać w zalezności od ciężkości zakalca i dostępnych dodatków, więc choć kulki są za każdym razem nieco inne, to niezmiennie pozostają pyszne. Polecam.

Kulki bajaderkowe


Przepis na kulki bajaderkowe
  • 600 g ciasta - zakalca(w przypadku gdy zakalcem jest biszkopt bez tłuszczu, dodajemy 50 g masła)
  • 1/2 szklanki dżemu
  • 1/2 szklanki mleka
  • 3 łyżki kakao
  • 3-4 łyżki dowolnego alkoholu (lub kilka kropel dowolnego aromatu)
  • 50 g rodzynek
  • 50 g orzechów
  • mielone migdały, wiórki kokosowe, cukier lub kakao - do obtaczania
 Ciasto rozkruszamy w misce i mieszamy dokładnie z pozostałymi składnikami. Formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego i obtaczamy w dowolnej "posypce". Wstawiamy do lodówki.

Kulki bajaderkowe

Komentarze

  1. świetny pomysł! Szkoda, że zamieszczasz dopiero teraz, bo ostatnio udało mi się zrobić wspaniałego marchwiakowego zakalca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm, ciekawy pomysl.... jeszcze nigdy nic podobnego nie widzialam, zeby cos tak slicznego wyszlo z zakalca!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. mniam! uwielbiam takie czekoladowe cudeńka! trzeba zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  4. O,jakie one są ładne ! Muszę kiedyś takie zrobić. :)
    W sumie to dobrze,że zakalce nie wychodzą, ale czasem by się mały zakalczyk przydał hehe:D

    OdpowiedzUsuń
  5. To są takie nasze polskie trufle :)
    Bardzo je lubię. Bardzo!
    PS w sobotę zrobiłam pierwszego zakalca od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrze na te kulki i nawet chcialabym, by moje nastepne ciasto okazalo sie zakalcem - bylaby okazja, by przetestowac ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszne są takie kuleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam bajaderki... Szkoda tylko, ze nie robi się ich z zakalcowatego drożdżowca, bo to ciasto najczęściej mi nie wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piekne kuleczki:) muszę je w końcu zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  10. wyglądają super smakowicie :)))

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. jak ja je lubie, pychotki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę sobie w końcu zapisać jakiś przepis na bajaderki, bo niestety zakalce to moja specjalność :/ a czy zamiast masła można dać olej rzepakowy? często jadam biszkopty, bo właśnie są bez masła (ze względu na cholesterol, a olej rzepakowy cholesterol obniża :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, gdy zostawiacie tu swoje komentarze i chociaż nie zawsze na nie odpisuję, to czytam je uważnie i dziękuję za wszystkie serdecznie :-)

Popularne posty z tego bloga

Surówka z selera korzeniowego

Bardzo soczysta i winna surówka z selera korzeniowego. Dwa składniki seler i jabłko starte na drobnej tarce przyprawione sokiem z cytryny, odrobiną cukru i sporą ilością pieprzu. Całość wymieszana ze śmietaną. Jedna z moich ulubionych surówek. Świetna do mięs.




Surówka z selera korzeniowego



pół dużego selera, obranego2 jabłka, obrane i pozbawione gniazd nasiennychsok z cytryny, do smaku1/2 łyżeczki cukrusól, do smakudużo świeżo zmielonego pieprzu2 kopiaste łyżki śmietany (możne dodatkowo dodać 1 łyżeczkę majonezu)
Seler i jabłka ścieramy na tarce o drobnych oczkach do dużej miski. Skrapiamy sokiem z cytryny, dodajemy cukier, pieprz, sól. Mieszamy. Dodajemy śmietanę i dokładnie mieszamy.

Wilgotne ciasto czekoladowe

Wilgotne ciasto czekoladowe dołączyło do kolekcji moich czekoladowych ciast, która jest już całkiem spora, bo nie ukrywam, że ciasta czekoladowe należą do moich ulubionych. To proste w przygotowaniu czekoladowe ciasto jest nie tylko wilgotne, ale też i bardzo smaczne. Wilgotny biszkopt jest przełożony czekoladowo-śmietankową polewą, co sprawia, że ciasto jest jeszcze bardziej wilgotne. Zjada się naprawdę z wielką przyjemnością.



Wilgotne ciasto czekoladowe



250 g ciemnej czekolady 250 g masła5 jajek50 g jasnego cukru muscovado125 g mąki samorosnącej (lub zwykła z 1 łyżeczką proszku do pieczenia i małą szczyptą soli)75 g mielonych migdałów
Masa czekoladowa:
150 ml śmietanki kremówki (double cream)150 g ciemnej czekolady, połamanej
Czekoladę i masło umieszczamy w misce nad parującą woda i rozpuszczamy.
Jajka i cukier ubijamy, aż lekko zgęstnieją. Do masy jajecznej dodajemy przesianą mąkę, migdały oraz rozpuszczoną czekoladę i mieszamy, aż składniki będą równomiernie połączone.
Piekarnik nagr…

Schab pieczony w rękawie

Schab pieczony to wspaniała sztuka mięsa nadająca się zarówno do obiadu - wtedy podana z sosem - jak i na kanapki. Pieczony w specjalnym rękawie foliowym schab nie wysycha a wielogodzinna marynata sprawia, że schab jest przesiąknięty aromatycznymi przyprawami.





Schab pieczony w rękawie


1 kg schabu2 łyżki suszonego majeranku2 łyżeczki mielonej paprykikilka ząbków czosnkusól i pieprzolej do skropienia

Mięso nacieramy solą, pieprzem, majerankiem i papryką, nacinamy nożem w kilku miejscach i wkładamy w nacięcia czosnek (duże ząbki kroimy na mniejsze części). Skrapiamy olejem i umieszczamy w rękawie do pieczenia. Zostawiamy na noc w lodówce. Rękaw z mięsem umieszczamy w naczyniu do zapiekania i wkładamy do zimnego piekarnika, rozgrzewamy do 200 st C i pieczemy ok 1 godziny (lub dłużej, gdy dysponujemy większym kawałkiem mięsa)