Przejdź do głównej zawartości

Kulki orzechowe

Wiele lat temu, byłam na krótkim przyjęciu weselnym. Był tam tzw szwedzki stół i oprócz sałatek serwowano spore ilości słodkości. Wśród typowo weselnych ciast zauważyłam kilka rodzajów mniejszych i większych kuleczek, czegoś na kształt, za przeproszeniem, kozich bobków itp. Nie omieszkałam oczywiście spróbować. No i skończyło się tym, że chodziłam i wyszukiwałam na talerzach tych małych słodkości. To było coś fantastycznego w smaku. Wszystkie mocno alkoholowe, jasne, ciemne, orzechowe, marcepanowe, airkoniakowe, bakaliowe. Wspaniałe. Niestety, nie byłam wtedy tak zapaloną kucharką jak teraz i dowiedziałam się tylko, że tą galanterię robiła rodzina pana młodego "z gór".
Smak tych pyszności nie pozwolił mi jednak zaprzestać poszukiwań czegoś, co choć w minimalnym stopniu przypominałoby mi tamte wrażenia. I oto są. Pierwsze podobne. Kulki orzechowe. Alkoholowe. Pyszne. Przed którymi trudno się oprzeć i sięgając po kolejną powtarzać...to już ostatnia. Aż wreszcie, to niestety ta ostatnia.



Kulki orzechowe

  • 100 g cukru pudru(dałam jasny brązowy)
  • 150-180 g zmielonych orzechów włoskich
  • 100 g zmielonych herbatników lub biszkoptów - ok 6 czubatych łyżek
  • 100 g miękkiego masła
  • 2 łyżki płynu, wody, rumu itp(dałam wódkę, absolutnie musi być jakiś alkohol)

Mieszamy wszystkie suche składniki, dodajemy masło, zagniatamy, aby składniki dobrze się połączyły, ewentualnie(koniecznie!) dolewamy płynu(alkoholu!), zagniatamy powtórnie. Schładzamy w lodówce. Formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Można obtaczać w drobno posiekanych orzechach.
Zamiast orzechów włoskich można użyć orzechów laskowych lub migdałów.
 Przepis znalazłam na forum Cincin

Komentarze

  1. Maleńkie pyszności!
    Z wielką chęcią chwyciłabym kilka maleńkich kuleczek:)

    Pozdrówki serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie dostałam rum. Zrobię takie kuleczki, notuję przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie małe słodkości, czy to na bazie mleka w proszku, czekolady czy herbatników, w najróżniejszych kombinacjach smakowych - niemal każde są pyszne. I Twoje wyglądają bardzo apetycznie!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zapisuję bo uwielbiam takie słodkości, ale narobiłaś mi ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Majanko, polecam zrobić a potem chwytać...;) Pozdrawiam:))

    Grażynko, to będzie bardzo dobrze zagospodarowany rum;))

    Migdałowa, tak, wiem coś o tym;) też uwielbiam:)
    Pozdrawiam:)

    Magda, naprawdę warto zrobić...i co chwila zagladać do lodówki...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam wszelkiego rodzaju takie kuleczki, orzechowych jeszcze nie robilam

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, ze te kulki są pyszne :) Chętnie takie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kozie bobki? :D Aleś mnie ubawiła na sam wieczór :D Cudnie!
    I ja bym zjadła. Ze dwie chociaż :) Więcej nie bo już późno :P

    Polka

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie małe słodkości, już zapisuję do wypróbowania

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo mi się podoba ten przepis - tym bardziej, ze mam 100 gram niewykorzystanych (po torcie orzechowym) mielonych orzechów włoskich

    chętnie zrobię z połowy porcji

    OdpowiedzUsuń
  11. Hihi, rozumiem, że po takiej orzechowej wyżerce - prowadzenie auta surowo zabronione? :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ewana, no tak czytajac przepis to mozna sie zachwycic - uwielbiam orzechy wloskie, wiec pewnie sprobuje :-) Ciekawa jestem jak dalekie sa od idealu, czyli od smaku ciasteczek z wesela...?

    OdpowiedzUsuń
  13. Viridianko, i ja uwielbiam:)

    Poleczko, dwie to za mało, a te kozie bobki, były pyszne, choć wyglądały hmm...ciekawie;))

    Beatko, zachęcam:)

    Nina, ja też robiłam z połowy porcji...mniej kusiło...;)

    Małgosiu, toż to tego alkoholu jak kot napłakał:)

    Berii, są bardzo, bardzo orzechowe, więc Ci na pewno posmakują(ja też uwielbiam wloskiego orzecha) a co do weselnych ciasteczek, to było to bardzo dawno temu, ale na pewno jedno z nich było podobne;) A wszystko mocno alkoholowe, a u mnie z alkoholem to słodycze numer jeden!Tyle pamiętam:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Zwegowani, kozie bobki były malutkie, podłużne i brązowe;DDD, i bardzo mocno alkoholowe, to to po prostu zwyczajne kulki;))

    OdpowiedzUsuń
  15. a ten alkohol to po co? dla smaku?

    OdpowiedzUsuń
  16. tak, dla smaku alkoholowego;) to co najbardziej lubię w takiej galanterii, to to, że są tak bardzo nasączone alkoholem, który w słodyczach uwielbiam;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, gdy zostawiacie tu swoje komentarze i chociaż nie zawsze na nie odpisuję, to czytam je uważnie i dziękuję za wszystkie serdecznie :-)

Popularne posty z tego bloga

Surówka z selera korzeniowego

Bardzo soczysta i winna surówka z selera korzeniowego. Dwa składniki seler i jabłko starte na drobnej tarce przyprawione sokiem z cytryny, odrobiną cukru i sporą ilością pieprzu. Całość wymieszana ze śmietaną. Jedna z moich ulubionych surówek. Świetna do mięs.




Surówka z selera korzeniowego



pół dużego selera, obranego2 jabłka, obrane i pozbawione gniazd nasiennychsok z cytryny, do smaku1/2 łyżeczki cukrusól, do smakudużo świeżo zmielonego pieprzu2 kopiaste łyżki śmietany (możne dodatkowo dodać 1 łyżeczkę majonezu)
Seler i jabłka ścieramy na tarce o drobnych oczkach do dużej miski. Skrapiamy sokiem z cytryny, dodajemy cukier, pieprz, sól. Mieszamy. Dodajemy śmietanę i dokładnie mieszamy.

Wilgotne ciasto czekoladowe

Wilgotne ciasto czekoladowe dołączyło do kolekcji moich czekoladowych ciast, która jest już całkiem spora, bo nie ukrywam, że ciasta czekoladowe należą do moich ulubionych. To proste w przygotowaniu czekoladowe ciasto jest nie tylko wilgotne, ale też i bardzo smaczne. Wilgotny biszkopt jest przełożony czekoladowo-śmietankową polewą, co sprawia, że ciasto jest jeszcze bardziej wilgotne. Zjada się naprawdę z wielką przyjemnością.



Wilgotne ciasto czekoladowe



250 g ciemnej czekolady 250 g masła5 jajek50 g jasnego cukru muscovado125 g mąki samorosnącej (lub zwykła z 1 łyżeczką proszku do pieczenia i małą szczyptą soli)75 g mielonych migdałów
Masa czekoladowa:
150 ml śmietanki kremówki (double cream)150 g ciemnej czekolady, połamanej
Czekoladę i masło umieszczamy w misce nad parującą woda i rozpuszczamy.
Jajka i cukier ubijamy, aż lekko zgęstnieją. Do masy jajecznej dodajemy przesianą mąkę, migdały oraz rozpuszczoną czekoladę i mieszamy, aż składniki będą równomiernie połączone.
Piekarnik nagr…

Schab pieczony w rękawie

Schab pieczony to wspaniała sztuka mięsa nadająca się zarówno do obiadu - wtedy podana z sosem - jak i na kanapki. Pieczony w specjalnym rękawie foliowym schab nie wysycha a wielogodzinna marynata sprawia, że schab jest przesiąknięty aromatycznymi przyprawami.





Schab pieczony w rękawie


1 kg schabu2 łyżki suszonego majeranku2 łyżeczki mielonej paprykikilka ząbków czosnkusól i pieprzolej do skropienia

Mięso nacieramy solą, pieprzem, majerankiem i papryką, nacinamy nożem w kilku miejscach i wkładamy w nacięcia czosnek (duże ząbki kroimy na mniejsze części). Skrapiamy olejem i umieszczamy w rękawie do pieczenia. Zostawiamy na noc w lodówce. Rękaw z mięsem umieszczamy w naczyniu do zapiekania i wkładamy do zimnego piekarnika, rozgrzewamy do 200 st C i pieczemy ok 1 godziny (lub dłużej, gdy dysponujemy większym kawałkiem mięsa)