Rzadko robię ciastka, ale po upieczeniu takich pysznych jak dzisiaj prezentowane, postanawiam, że koniecznie muszę to zmienić. Mocno maślane, delikatnie waniliowe, kruche, z lekko chrupiącymi laskowymi orzechami. Naprawdę trudno się od nich oderwać. Polecam.
Przepis z książki Sophie Wright "Home at 7 dinner at 8"
- 150 g masła
- 100 g drobnego cukru
- 100 g mąki
- 1/2 laski vanilii, ziarna, dałam 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 100 g mielonych migdałów
- 50 g orzechów laskowych, lekko zmiażdzonych
Piekarnik nastawiamy na 180 st C. Masło z cukrem ucieramy, aż będzie gładkie i dobrze połączone. Dodajemy mąkę, ziarna z wanilii( lub ekstrakt), migdały i dobrze mieszamy. Dodajemy orzechy i mieszamy.
Masę dzielimy na 12-14 części i formujemy kulki, które układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia(pamiętajmy, by nie leżały zbyt blisko siebie). Pieczemy ok 15 minut, do złotego koloru. Pozostawiamy do ostygnięcia kilka minut.
Pyszne maleństwa do chrrrrupania!
OdpowiedzUsuńPrzepis zapisuję- uwielbiam takie małe słodkości;)
OdpowiedzUsuńWspaniałe! Podobają mi się i koniecznie muszę je zrobić wspólnie z synkiem:).
OdpowiedzUsuńPozdrowienia:)
Musialy byc przepyszne, a do tego wcale nie takie trudne. Zapisuje do wyprobowania!
OdpowiedzUsuńJuż czuję, jak one pachną. Uwielbiam takie ciasteczka:-) Super Ci wyszły:-)
OdpowiedzUsuńJuż od dłuższego czasu chodzą za mną jakieś domowe, maślane ciasteczka. ;)
OdpowiedzUsuńTakim ciasteczkom nigdy nie mówię nie ;) Pycha!
OdpowiedzUsuńPasują mi do ciepłej herbaty! :)
OdpowiedzUsuńjakie chrupkie!
OdpowiedzUsuńaż mam okruszki na końcu języka..
tak mi wyobraźnia pracuje :)
ciasteczek nigdy dość, pycha.
OdpowiedzUsuńchyba mam ochotę na jedno.. :D
OdpowiedzUsuń