To danie, z tradycyjnej kuchni polskiej, konkretnie z Polesia, to coś pomiędzy łazankami a pierogami z mięsem. Szybkie, podzielne i takie, które z powodzeniem możemy zostawić na kolejny dzień, bo odgrzewane zyskuje na smaku. Jak dla mnie, miłośniczki wszystkiego, co z kapustą - bardzo dobre.
Przepis z książeczki A. Stradeckiej "Polubić kapustę" dodaję do akcji Gotujemy po polsku, której patronuje serwis zPierwszegoTłoczenia.pl
A w Mikserze Kulinarnym możecie przeczytać krótki wywiad ze mną:)
- 500 mięsa mielonego, wołowo-wieprzowego(dałam wołowe)
- mała główka białej kapusty(u mnie 500 g)
- 1 duża cebula
- 400 g makaronu rurki lub kolanka
- 2 łyżki smalcu
- sól, pieprz, majeranek
Kapustę szatkujemy i kładziemy partiami na rozgrzaną na patelni łyżkę smalcu. Smażymy, mieszając. Jeśli kapusta trochę się przyrumieni, nie pogorszy to smaku potrawy. Na pozostałym tłuszczu smażymy mięso z posiekaną cebulą, rozgniatając widelcem tworzące się grudki. Makaron gotujemy w dużej ilości osolonego wrzątku, odcedzamy, mieszamy z kapustą i mięsem. Przyprawiamy sola, pieprzem i majerankiem. Podajemy jako samodzielne danie, nadające się do odgrzewania.
Zupełnie nieznane mi danie. Myślę, że mój mięsożerca z chęcią by spróbował;)
OdpowiedzUsuńJa tez o takim daniu jeszcze nie slyszalam. Moze nie calkiem dla mnie (brrr, kapusta!), ale juz dla Mezczyzny - owszem :)
OdpowiedzUsuńnie slyszalam jeszcze o takim daniu, ale jak tak patrze i czytam to zjadłabym to z wielkim apetytem:)
OdpowiedzUsuńW takim wydaniu makaronu jeszcze nie jadłam ;) A pysznie, nie przeczę ;)
OdpowiedzUsuńJakie pyszne jedzonko. Fajny zestaw.Mniam:)
OdpowiedzUsuńTeż nie jadłam tej wersji. Wygląda kusząco :)
OdpowiedzUsuń