Tego brownies miało nie być na blogu. Tak zdecydowałam po zjedzeniu jednego kawałka. Brownies uwielbiam, za jego prawie półpłynną konsystencję i smak. Tym razem chyba za długo je piekłam (nie wiem, czy przypadkiem nie pomyliłam się w nastawieniu zegara), bo zawsze staram się piec je nawet krócej niż w przepisie. Wyszło po prostu gniotowate. Ale jakież było moje zdziwienie, kiedy to kolejne osoby próbujące tego wypieku nie kryły swojego zachwytu i sięgały po kolejne, mocno orzechowe kawałki. Brownies znikło szybciej niż się spodziewałam.
Przepis z książki Sarah Randell "Weekend baking"
- 100 g orzechów pecan(można zastąpić orzechami włoskimi)
- 100 g ciemnej czekolady(70 % ziarna kakaowego), połamanej
- 100 g masła, miękkiego
- 200 g jasnego cukru muscovado lub brązowego(light soft brown)
- 2 duże jajka, roztrzepane
- 100 g mąki, przesianej
masa serowa:
- 1 duże jajko
- 150 g serka (cream cheese)
- 40 g cukru
- 1 łyżka mąki
Natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia kwadratową foremkę o bokach 18 cm.
Orzechy prażymy przez 10 min w nagrzanym piekarniku (można to pominąć).
Czekoladę rozpuszczamy w misce umieszczonej nad parującą wodą. Zdejmujemy z ognia i pozostawiamy, do wystygnięcia.
Uprażone orzechy grubo siekamy.
Masło i cukier ucieramy. Stopniowo dodajemy jajka, dobrze mieszając oraz mąkę i rozpuszczoną czekoladę. Mieszamy, aż składniki dobrze się połączą. Dodajemy orzechy.
By zrobić masę serową, mieszamy wszystkie składniki, aż się połączą.
Masę czekoladową przekładamy do foremki i wygładzamy. Na wierzch masy kładziemy łyżką "placki" z sera i za pomocą patyczka do szaszłyków lub końcówki łyżeczki "mieszamy" ser do powstania efektu marmuru.
Pieczemy ok 25 minut. Pozostawiamy do całkowitego wystudzenia i kroimy na kwadraty.
Ale cudo:)
OdpowiedzUsuń na zawszeO mniam! Wspaniałe!
OdpowiedzUsuń na zawszeDawno nie robiłam brownie.
Pozdrowienia
Ja pewnie tez bylabym zachwycona. Ba, juz samo zdjecie i lista skladnikow wywoluja u mnie slinotok :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa czasami mam podobnie z przepisami. Odbiegają od mojego wyobrażenia a wszystkich dookoła powalają - ja akurat lubię "gniotowate" ciasta więc zachwycona byłabym takim kawałkiem:)
OdpowiedzUsuń na zawszeJak coś jest sernikowe to musi być smaczne :) A do tego orzechy? Mniam!
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo kuszące :D Mimo, że nie "browniowate" ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeto grzech pokazywać takie cuda:)
OdpowiedzUsuń na zawszeNie dość, że cudowne zdjęcie, to jeszcze takie zniewalające ciasto!
OdpowiedzUsuń na zawszeRozkosz!!!
bardzo fajne smaki, podoba mi sie to ciacho:)
OdpowiedzUsuń na zawszeAle apetycznie przedstawione ciacho!
OdpowiedzUsuń na zawszeWygląda fantastycznie! Nie dziwię się, że wszyscy byli zachwyceni, wystarczy na nie popatrzeć!
OdpowiedzUsuń na zawszeTa skorupka na wierzchu jest rozbrajająca, pięknie to wszystko wygląda :) Mam jeszcze małą prośbę, czy mogłabym dostać Pani adres e-mail, ponieważ mam małe prywatne pytanie i nie chcę zaśmiecać tutaj komentarzy :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMój e-mail jest gdzieś tam z boku, ale ponieważ trudno go znaleźć;), to podaję: ewena@gazeta.pl
Usuń na zawsze