Od najmłodszych lat lubiłam wszelkie ciasta z bakaliami. Keks przez długie lata, należał do moich ulubionych wypieków. Choć dzisiaj nad keksy przedkładam inne ciasta, to jednak nadal chętnie sięgam po keksa. Ten bardzo prosty keks angielski jest wręcz najeżony bakaliami. Ciasto, tylko gdzieniegdzie wypełnia przestrzeń między suszonymi owocami i orzechami. Lekko cynamonowy smak i brązowy cukier dodają mu oryginalności. Keks jest bardzo smaczny, posty do wykonania i bardzo długo utrzymuje swą świeżość. Ciasto nawet po 2 tygodniach, nie traci nic ze swego smaku.
Przepis z książki Sarah Randell "Weekend baking"
- 100 g suszonych moreli
- 125 g śliwek kalifornijskich
- 125 g orzechów pecan, migdałów, włoskich, laskowych, lub mieszanka
- 150 g rodzynek
- 150 g masła, miękkiego
- 125 g jasnego brązowego cukru(light brown soft)
- 175 g maki samorosnącej(lub zwykła plus 1 łyżeczka proszku do pieczenia i szczypta soli
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- 3 duże jajka, roztrzepane
- sok i skórka z 1 pomarańczy
- sok i skórka z 1 cytryny
- 2 łyżki nektaru z agawy lub miodu
- cukier w kostkach grubo pokruszony (u mnie demarara)
Piekarnik nastawiamy na 150 st C.
Natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia kwadratową blaszkę o wymiarach 18 na 18 cm.
Morele i śliwki kroimy na mniejsze części, orzechy grubo siekamy.
Masło i cukier ucieramy mikserem.
Mąkę i cynamon przesiewamy do miski.
Mąkę i roztrzepane jajka dodajemy do utartego masła cały czas mieszając na wolnych obrotach. Dodajemy pokrojone suszone owoce, orzechy, rodzynki, sok i utartą skórkę z pomarańczy i cytryny, nektar z agawy(lub miód). Dobrze mieszamy drewnianą łyżką.
Ciasto przekładamy do przygotowanej foremki, wygładzamy powierzchnię i posypujemy rozkruszonym cukrem. Pieczemy ok 1 1/4 godziny, pozostawiamy do wystudzenia w foremce.
A ja keksow nie lubilam. Rodzynki byly moja zmora, wydlubywalam je nawet z sernikow. Za to teraz lubie bardzo, wiec na kawalek takiego ciacha do kawy chetnie bym sie skusila!
OdpowiedzUsuńBardzo nadziany kawałek :)
OdpowiedzUsuńMocno owocowy i z pewnością pyszny. Kradnę duuuży kawał ;)
OdpowiedzUsuńja za keksem nie przepadam, ale lubię te niespodzianki w środku :)
OdpowiedzUsuńJaki boski keks! Ach, szkoda,że moj już się skończył. Cudo, Ewenko!:)
OdpowiedzUsuńsuper keks z dużą ilością orzechów i bakali jest najlepszy, cudny!!
OdpowiedzUsuńBo proste rozwiązania są najbardziej smakowite :)
OdpowiedzUsuńsuper, taki wypchany owocami :)
OdpowiedzUsuńŚwietny. Lubię keksy z dużą ilością bakalii.
OdpowiedzUsuńwspaniale sie prezentuje z taka duza iloscia bakalii i wiem, ze smakuje pycha:)
OdpowiedzUsuńkeksy są najlepsze, najsmaczniejsze! bakalie <3
OdpowiedzUsuńJa również lubię bakalie i keks zawsze chętnie pochłonę z herbatą w parze.
OdpowiedzUsuńNastępnym razem wypróbuję ten przepis, zwłaszcza ze względu na użycie soków z cytryny i pomarańczy! Zapraszam do zapoznania się z przepisem, według którego ja upiekłam świąteczny keks:
OdpowiedzUsuńhttp://relevancesofsenses.blogspot.com/2012/01/wieczor-trzech-kroli.html
wspaniały!!! uwielbiam z tak dużą ilością bakalii
OdpowiedzUsuńhttp://wszystkoogotowaniuks.blogspot.com
'Fruit cake' - podoba mi się :) Bo przecież nie da się dosłownie przetłumaczyć idei naszego KEKSA:)
OdpowiedzUsuńA uwielbiam go!
Śliczne fotografie!
Ściskam!:*
mmmm uwielbiam suszone owoce. Niestety rzadko mam okazję piec takie ciasta, ponieważ moja siostra ich nie znosi, ale coś mi się wydaje,że przy najbliższej okazji zrobię je wbrew jej woli ;) wygląda super.
OdpowiedzUsuńlovepastries.blogspot.com