Przejdź do głównej zawartości

Słodko kwaśny barszcz czerwony z pomidorami i kapustą


Słodko kwaśny barszcz czerwony z pomidorami i kapustą to pyszna, zdrowa, gęsta i mocno warzywna zupa. Jest to moja kolejna propozycja w Festiwalu kuchni żydowskiej. Klasyczna zupa Żydów Aszkenazi. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z kuchnią żydowską, bo jakiś czas temu robiłam już potrawę charakterystyczną dla Żydów Jemeńskich oraz Zchug, rodzaj bardzo aromatycznego sosu chilli.
Bardzo chętnie spróbuję też innych przepisów z żydowskiej kuchni. Przepis pochodzi z książki Marleny Spieler "Kosher cooking"
Ciekawostką jest fakt, że wemigrowałam z kraju związanego przez wieki z tym narodem i miałam okazję poznać wiele miasteczek i miejsc, gdzie przed wojną mieszkali Żydzi a wyemigrowałam do miejsca, które jest drugim na świecie pod względem wielkości, skupiskiem Żydów Chasydzkich po Jerozolimie. W dzielnicy wielkości niewielkiego miasteczka mieszka ich około siedmiu tysięcy. Przez pół roku mieszkałam w mieszkaniu wynajętym od Żyda, codziennie na ulicy spotykałam grupki Żydów ubranych w czarne ubrania w obowiązkowym kapeluszu lub jarmułce, spod których spływały charakterystyczne pejsy. Mijałam młode mężatki w perukach, z piątką małych dzieci u boku, mogłam obserwować dziesiątki malutkich dzieci ubranych na ciemno, które bawiły się na placu zabaw żydowskiego żłobka, czy grupy głośnych nastolatków płci męskiej wysypujących się z pobliskiej żydowskiej szkoły. Czułam się trochę jak przeniesiona do przedwojennej Polski z powieści Singera. Pięknie. Mieszkam teraz w innej dzielnicy, ale w ciągu pięciu minut jazdy samochodem, mogę ponownie znaleźć się w takiej bardzo kiedyś bliskiej Polakom scenerii, poczuć tą atrmosferę czy zrobić zakupy w jednym z kilku żydowskich sklepów.

Słodko kwaśny barszcz czerwony z pomidorami i kapustą

  • 1 cebula, pokrojona
  • 1 marchewka, pokrojona
  • 4-6 ugotowanych buraków
  • 3-4 pokrojone w kostkę. 1-2 starte na tarce
  • 400 g pomidorów z puszki
  • 4-6 mlodych ziemniaków, pokrojonych
  • 1 mała kapusta włoska. poszatkowana
  • 1 litr bulionu warzywnego z kostki
  • 45 ml (3 łyżki) cukru
  • 30-45 ml, 2-3 łyżki białego wina, octu jabłkowego lub kwasku cytrynowego(szczyptę)
  • 45 ml/3 łyżki pokrojonego koperku, plus dodatkowo do przybrania
  • sól i świeżo zmielony pieprz
  • śmietana do przybrania


Wkładamy cebulę, marchewkę, pokrojone w kostkę buraki, pomidory, ziemniaki, kapustę do dużego garnka i zalewamy bulionem. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy gaz i gorujemy pod przykryciem ok 30 minut, lub do momentu, gdy ziemniaki będą miekkie.

Dodajemy starte buraki, cukier i wino i gotujemy jeszcze przez 10 minut. Doprawiamy do dobrego słodko-kwaśnego balansu i w razie potrzeby dosładzamy lub dodajemy octu. Przyprawiamy.

Wrzucamy koperek i nalewamy do talerzy. Przyprawiamy kleksem śmietany i dodatkowym koperkiem.

Komentarze

  1. Kocham wszelkie zupy! W Twojej dodatkowo sa wszystkie moje ulubione warzawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O mniam! Wygląda pysznie i bardzo pożywnie :) Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa ta zupa, lubię takie smaki. Opowiedziałaś bardzo ciekawą historię. Ja nigdy nie miałam okazji poznać kogoś z nacji żydowskiej. Nie wiedziałam też, że tak ciemno sie ubierają. Lubię takie posty, gdzie autor dodaje coś od siebie oprócz przepisu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anoushko, ja w zasadzie też kocham wszystkie zupy(za wyjątkiem owocowych) a już szczególnie takie z burakami:))

    Majano, była pyszna, pożywna i mam nadzieję, że dietetyczna:)

    Kasiu, akurat to tak zwani Żydzi ortodoksyjni, którzy przestrzegają bardzo swoich nakazów( stąd wszyscy mężczyżni w czarnych garniturach, białych koszulach i kapeluszach, stąd peruki u kobiet mężatek, stąd dwa zlewy w kuchni, zamknięte sklepy w soboty, szkoły męskie. Młode dziewczyny w ciemnych spódnicach za kolano, minimum biżuteri i makijażu)...no i nie bardzo się asymilują z innymi, niestety. Rzadko chodziłam do ich sklepów, bo dziwnie się tam czułam, jako jedyna nieżydówka, obserowana przez zaciekawionych Żydów. Podsumowując, bardzo to ciekawe, że tak mogą sobie żyć nie nękani przez nikogo i tworząc naprawdę dla mnie ciekawy klimat. Mogę teraz doskonale sobie wyobrazić jak wyglądały kiedyś polskie miastecza czy dzielnice żydowskie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekna zupa! i piekna dzielnica, do ktorej i chetnie poszlabym na spacer :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Eweno, jakoś długo Cię nie ma :( Zaglądam co dzien.
    Wracaj! :)) Pozdrawiam.
    Majana

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo apetycznie wyglada twoja zupa.Musze kiedys sprobowac,bo lubie eksperymentowac w kuchni.Odkad urodzila sie coreczka mam mniej czasu ale zawsze staram sie urozmaicac menu.Slinka pociekla mi na widok twoich brownie z orzechami:-)Pozdrawiam przedswiatecznie.Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. Pieknych, radosnych Swiąt Bożego Narodzenia Eweno! :)
    majana z rodziną

    OdpowiedzUsuń
  9. Majano, Aniu, Beo, bardzo Wam dziękuję za pamięć i życzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście Wam też życzę wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj w Nowym Roku Eweno :)
    Zycze Ci, by byl radosny i szczesliwy!

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Beo!

    Serdecznie dziękuję za życzenia:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, gdy zostawiacie tu swoje komentarze i chociaż nie zawsze na nie odpisuję, to czytam je uważnie i dziękuję za wszystkie serdecznie :-)

Popularne posty z tego bloga

Surówka z selera korzeniowego

Bardzo soczysta i winna surówka z selera korzeniowego. Dwa składniki seler i jabłko starte na drobnej tarce przyprawione sokiem z cytryny, odrobiną cukru i sporą ilością pieprzu. Całość wymieszana ze śmietaną. Jedna z moich ulubionych surówek. Świetna do mięs.




Surówka z selera korzeniowego



pół dużego selera, obranego2 jabłka, obrane i pozbawione gniazd nasiennychsok z cytryny, do smaku1/2 łyżeczki cukrusól, do smakudużo świeżo zmielonego pieprzu2 kopiaste łyżki śmietany (możne dodatkowo dodać 1 łyżeczkę majonezu)
Seler i jabłka ścieramy na tarce o drobnych oczkach do dużej miski. Skrapiamy sokiem z cytryny, dodajemy cukier, pieprz, sól. Mieszamy. Dodajemy śmietanę i dokładnie mieszamy.

Wilgotne ciasto czekoladowe

Wilgotne ciasto czekoladowe dołączyło do kolekcji moich czekoladowych ciast, która jest już całkiem spora, bo nie ukrywam, że ciasta czekoladowe należą do moich ulubionych. To proste w przygotowaniu czekoladowe ciasto jest nie tylko wilgotne, ale też i bardzo smaczne. Wilgotny biszkopt jest przełożony czekoladowo-śmietankową polewą, co sprawia, że ciasto jest jeszcze bardziej wilgotne. Zjada się naprawdę z wielką przyjemnością.



Wilgotne ciasto czekoladowe



250 g ciemnej czekolady 250 g masła5 jajek50 g jasnego cukru muscovado125 g mąki samorosnącej (lub zwykła z 1 łyżeczką proszku do pieczenia i małą szczyptą soli)75 g mielonych migdałów
Masa czekoladowa:
150 ml śmietanki kremówki (double cream)150 g ciemnej czekolady, połamanej
Czekoladę i masło umieszczamy w misce nad parującą woda i rozpuszczamy.
Jajka i cukier ubijamy, aż lekko zgęstnieją. Do masy jajecznej dodajemy przesianą mąkę, migdały oraz rozpuszczoną czekoladę i mieszamy, aż składniki będą równomiernie połączone.
Piekarnik nagr…

Schab pieczony w rękawie

Schab pieczony to wspaniała sztuka mięsa nadająca się zarówno do obiadu - wtedy podana z sosem - jak i na kanapki. Pieczony w specjalnym rękawie foliowym schab nie wysycha a wielogodzinna marynata sprawia, że schab jest przesiąknięty aromatycznymi przyprawami.





Schab pieczony w rękawie


1 kg schabu2 łyżki suszonego majeranku2 łyżeczki mielonej paprykikilka ząbków czosnkusól i pieprzolej do skropienia

Mięso nacieramy solą, pieprzem, majerankiem i papryką, nacinamy nożem w kilku miejscach i wkładamy w nacięcia czosnek (duże ząbki kroimy na mniejsze części). Skrapiamy olejem i umieszczamy w rękawie do pieczenia. Zostawiamy na noc w lodówce. Rękaw z mięsem umieszczamy w naczyniu do zapiekania i wkładamy do zimnego piekarnika, rozgrzewamy do 200 st C i pieczemy ok 1 godziny (lub dłużej, gdy dysponujemy większym kawałkiem mięsa)