Keralan pork curry - curry z wieprzowiny

Z wielką przyjemnością polecam kolejny, wypróbowany przeze mnie przepis na indyjskie curry. Mieszanka korzennych przypraw, rodzynek i ostrych papryczek chilli oraz umiejętnie dobrane proporcje tworzą niezapomniany, doskonały smak. Curry zostało przez nas dosłownie pochłonięte, było tak smaczne, a kuchnia indyjska pnie się na sam szczyt, w moim osobistym rankingu smaków. Potrawa była dość ostra, dałam 3 papryczki, ale oczywiście można zredukować jej ilość do 1. Podane proporcje są dla 4 osób, ale myślę, że dla 2  to jest w sam raz, bo curry trudno przestać jeść i się nim zachwycać. Bardzo polecam.
Przepis pochodzi ze świetnej książki Anjum Anand "I love curry".
Jako, że wiele w nim korzennych przypraw, dodaję go do Korzennego Tygodnia Ptasi

Poniżej podaję linki do równie pysznych indyjskich curry:
piersi z kurczaka w mleczku kokosowym i pomidorach
curry pachnące kardamonem
filety z kurczaka w mleczku kokosowym

Keralan pork curry - curry z wieprzowiny


Przepis na keralan curry z wieprzowiny

  • 2/3 łyżeczki ziaren gorczycy(mustard seeds)
  • 1,5 cm laski cynamonu, połamane
  • 4 gożdziki
  • 4 głube ząbki czosnku
  • 15 g obranego korzenia imbiru
  • 1 czubata łyżka rodzynek
  • 5 łyżek oleju roslinnego
  • 10 świeżych listków curry(u mnie suszone)
  • 1 cebula, drobno posiekana
  • 1-3 zielone chilli, w całości, nakłute widelcem
  • 1 duży pomidor, zmielony lub posiekany
  • 1/2 łyżeczki kurkumy(turmeric)
  • 1 1/2 łyżeczki mielonej kolendry(coriander)
  • 1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego (cumin)
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 400 g łopatki wieprzowej, pokrojonej w kostkę 2,5-4 cm
  • sól do smaku
  • 1/2 -2/3 lyżeczki pasty z tamaryndowca (tamarind paste) lub do smaku(nie dodałam)
  • duża garść startego kokosa do podania - opcjonalnie

Ziarna gorczycy, cynamon i goździki ucieramy w moździeżu na drobno. Oddzielnie miksujemy czosnek, imbir i rodzynki z odrobiną wody, do gładkości.
Podgrzewamy olej w dużej patelni. Dodajemy liście curry oraz cebulę i smażymy, aż będą złote. Dodajemy pastę imbirową i chilli i smażymy przez 2 lub 3 minuty. Dodajemy pomidora i wszystkie mielone przyprawy, wieprzowinę i sól.
Smażymy na średnim ogniu, mieszając, aż cała pasta będzie wchłonięta. Powinno to zabrać okolo 10-15 minut. Gdy nastąpi to szybciej, możemy dodać odrobinę wody.
Następnie dodajemy taką ilość wody, aby wieprzowina była przykryta 1 cm wody. Doprowadzamy do wrzenia. Przykrywamy, redukujemy gaz i delikatnie gotujemy przez 45-55 minut lub do momentu, az wieprzowina będzie miękka. Od czasu do czasu mieszamy i ewentualnie dodajemy nieco wody. Odkrywamy i podgotowujemy jeszcze aby wygotować nadmiar wody, sos powinien mieć konsystencję śmietany. Mieszamy z pastą z tamaryndowca i przyprawiamy do smaku. Podajemy posypane startym orzechem kokosowym(opcjonalnie).



Komentarze

  1. Jako fanka curry zgadzam sie z tym, ze jak sie zacznie, trudno przestac jesc :) Lubie keralskie curry, robilam juz z krewetkami, teraz pora na wieprzowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dobrze, że tu trafiłam, bo inaczej nie dowiedziałabym się o tej edycji korzennego tygodnia! :)
    Wieprzowego curry chyba nie robiłam, przeważnie wegetariańskie albo z kurczaka. Warto spróbować z wieprzowiny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, korzenny tydzień trwa!:) Wieprzowe curry tak samo dobre jak inne:)

      Usuń
  3. Nie ma to jak porządne indyjskie gotowanie. Już czuję ten zapach listków curry.
    Pozdrowienia dla miłośników Azji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Listki co prawda były suszone a nie świeże, ale zapach był wspaniały! Pozdrawiam również:)

      Usuń
  4. super:) choc ja staram sie nie jesc wieprzowiny ale ten przepis bardzo mi sie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jadam rzadko. Od czasu do czasu nie zaszkodzi, a curry jest pyszne. Polecam!

      Usuń
  5. To musi być ciekawe doświadczenie smakowe.Naprawdę super się zapowiada!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepisów na curry nigdy za dużo, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Jest mi bardzo miło, gdy zostawiacie tu swoje komentarze i chociaż nie zawsze na nie odpisuję, to czytam je uważnie i dziękuję za wszystkie serdecznie :-)