Naan

Chlebki naan to bardzo popularne pieczywo, które możemy spotkać nie tylko w kuchni indyjskiej. Chlebki z dzisiejszego przepisu bardzo przypominają podpłomyki , które w dzieciństwie miałam okazję wielokrotnie jeść i które uwielbiałam. Nic więc dziwnego, że choć placków było 16 nie udało się zostawić żadnego do zamrożenia, choć takie miałam plany. Placki zostały upieczone metodą dwustopniową, najpierw na suchej patelni a potem w piekarniku pod rozgrzaną górną grzałką, gdzie bardzo mocno napęczniały tworząc kieszonki charakterystyczne dla chlebków pita. Najlepsze jedzone na ciepło jako dodatek do curry, ale są tak pyszne, że zjada się je z apetytem i bez dodatków ;)





Naan

  • 450 g mąki chlebowej, plus dodatkowo do posypania
  • 275 ml wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka drobnego cukru
  • 2 łyżeczki drożdży instant
  • 1 łyżka oleju (najlepiej z orzeszków ziemnych)


Wszystkie suche składniki umieszczamy w dużej misce. Dodajemy olej i około 275 g wody (w zależności od jakości mąki dodajemy jej mniej lub więcej) i zagniatamy gładkie ciasto. Umieszczamy w naoliwionej misce, przykrywamy folią i umieszczamy w ciepłym miejscu na około 1 1/2 godziny, by ciasto podwoiło swą objętość.
Wyjmujemy wyrośnięte ciasto na umączony blat. Zagniatamy energicznie przez 2 do 3 minut, po czym z powrotem umieszczamy w ciepłym miejscu (w tej samej misce) do ponownego podwojenia objętości. Zagniatamy ponownie, po czym dzielimy na 16 porcji. Z każdej porcji kształtujemy kulę i rozwałkowujemy na kształt owalu o długości ok 18 cm i szerokości 10 cm.
Patelnię o grubym dnie rozgrzewamy a w międzyczasie nagrzewamy grilla w piekarniku (najwyższa temperatura) i przygotowujemy wilgotny, czysty ręcznik kuchenny. Na rozgrzaną, suchą patelnię kładziemy przygotowane placki i smażymy je z obu stron do momentu pojawienia się brązowych plamek. Zdejmujemy z patelni i natychmiast układamy na blaszce i wkładamy do piekarnika, pilnując, by chlebek się nie spalił (najlepiej nie spuszczać z niego oka). Upieczone chlebki zawijamy w wilgotny ręcznik. Czynność powtarzamy z pozostałymi chlebkami. Podajemy ciepłe.
Chlebki można zamrozić.
Przepis z książki Simon Daley i Roshan Hirani "Indian Familly Cookbook"

Komentarze

  1. Dawno nie robiłam, właśnie mnie natchnęłaś - dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja robiłam takie chlebki jak mi zostało ciasta pierogowego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech, domowe nigdy nie są takie dobre jak te pieczone w okraglym, glinianym piecu. Najbardziej smakują mi afganskie.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Jest mi bardzo miło, gdy zostawiacie tu swoje komentarze i chociaż nie zawsze na nie odpisuję, to czytam je uważnie i dziękuję za wszystkie serdecznie :-)