środa, 18 marca 2009

Fusilli z szynką i serem


Fusilli z szynka i serem to jedno z takich dań, które poraża swoją prostotą i szybkością wykonania. Ostatnio dość często je robię. I jak to bywa z takimi prostymi makaronowymi daniami, jest bardzo smaczne.
Ugotowany makaron, szynka, śmietanowo-jajeczny sos, a wszystko to przykryte warstwą pysznego sera i oczywiście całość zapieczona w piekarniku.

 Fusilli z szynką i serem

  • 300 g suchego makaronu fusilli
  • 3 jajka
  • 200 ml mleka
  • 150 g smietanki
  • gałka muszkatałowa
  • 150 g sera Gruyere, startego
  • 115 g szynki gotowanej, pokrojonej w paski
  • 30 ml świeżo startego Parmesanu

Piekarnik nastawić na 190 st C. Ugotować makaron.
W międzyczasie roztrzepać jajka z mlekiem, śmietanką i połową startego Gruyere. Dodać odrobine startej gałki muszkatołowej i przyprawić do smaku.
Odcedzić makaron i połowę wyłożyć do wysmarowanej masłem formy do zapiekania. Posypać połową szynki, na to wyłożyć pozostały makaron i resztę szynki. Polać mieszakna jajeczno śmietanową, odrobinę zamieszać oraż posypać pozostałym serem Gruyere oraz Parmesanem na wierzchu. Zpiekać przez 30 min.
Przepis pochodzi z książki Jeni Wright "The pasta bible"


niedziela, 8 marca 2009

Muffiny z suszonymi owocami


Jak już wielokrotnie wspominałam, nie przepadam za muffinami, ale uparcie je od czasu do czasu piekę, pewnie z nadzieją, że kiedyś wreszcie trafię na takie, które mnie zauroczą. Muffiny z suszonymi owocami są chyba najsmaczniejsze z dotychczas przeze mnie robionych. Pewnie za sprawą suszonych owoców, albo może jestem bardzo spragniona słodkiego...


Muffiny z suszonymi owocami

  • 450 g (3 szklanki) mąki ze środkiem spulchniajacym
  • 2 łyżeczki przyprawy do pierników(mixed spice)
  • 110 g(1/2 szklanki) drobnego cukru
  • 125 g masła, pokrojonego
  • 250 ml (1 szklanka) mleka
  • 2 jaja
  • 190 g (1 szklanka) mieszanych suszonych owoców

Nastawiamy piekarnik na 200 st. Natłuszczamy forme na 12 muffinek
Mieszamy mąkę, przyprawę i cukier w dużej misce, łączymy z masłem. Dodajemy mleko, jajka i owoce i mieszamy metalową łyżką aż składniki się połączą.
Wykładamy formę ciastem.; Pieczemy 25 minut i studzimy na kratce.
Przepis pochodzi z "Everyday cakes and cookies" wydawnictwa The Australian Women's Weekly

niedziela, 1 marca 2009

Proste ciasto z kawą (melt'n'mix coffee cake)


Proste ciasto z kawą to kolejny wypiek spod znaku "dla leniwych". Zrobienie tego ciasta, to naprawdę szybka i prosta sprawa. Takie dodaj i wymieszaj, bez użycia miksera. Ciasto pięknie wyszło, ma śliczną barwę, ciekawy, kawowy zapach. Nadało się bardzo dla popołudniowych, sobotnich gości:)

Proste ciasto z kawą (melt'n'mix coffee cake)


  • 125 g masła
  • 130 g (2/3 szklanki) brązowego cukru
  • 75 g (1/3 szklanki) drobnego cukru
  • 125 ml(1/2 szklanki) mleka
  • 2 łyżeczki rozpuszczalnych granulek kawowych
  • 2 jajka
  • 225 g (1 1/2 szklanki) mąki ze środkiem spulchniającym

Piekarnik nastawiamy na temp. 180 st C. Smarujemy i wykładamy papierem keksówkę o wymiarach 14 cm na 21 cm.
Masło, cukry, mleko i kawę umieszczamy w rondelku. Podgrzewamy, aż do rozpuszczenia masła. Pozostawiamy na 10 minut.
Dodajemy jajka i mąkę. Mieszamy. Wylewamy do foremki. Pieczemy ok 40 minut. Studzimy na kratce. Można posypac cukrem pudrem.
książki "Everyday cakes and cookies" wydawnictwa The Australian Women's Weekly.


niedziela, 22 lutego 2009

Sticky chocolate brownies


No cóż mogło by się znaleźć na moim blogu w "Czekoladowy weekend" jak nie brownies. Szybkie, proste, smaczne. A że bardzo mi się nie chciało piec w ten weekend, tym bardziej chętnie skorzystałam z tego przepisu "dla leniwych" zamieszczonego w książce "Blissful brownies" . Tak więc, jeśli macie ochotę na coś czekoladowego i bardzo prostego...polecam to właśnie brownies.

 Sticky chocolate brownies

  • 85 g masła
  • 140 g drobnego cukru
  • 100 g brązowego cukru
  • 125 g czekolady deserowej
  • 1 łyżka złotego syropu
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu czekoladowego lub waniliowego
  • 100 g mąki
  • 2 łyżki kakao plus do posypania
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Piekarnik nastawić na temperaturę 180 st. Wysmarować 20 cm kwadratową foremkę i wyłożyc papierem do pieczenia.
Umieścić masło, cukry, chekoladę i złoty syrop w rondelku i delikatnie podgrzewać mieszając do momentu aż mikstura będzie gładka. Zdjąć z ognia i wystudzić.
Ubić jajka z ekstraktem. Wymieszać z wystudzoną czekoladową miksturą. Dodać mąkę, kakao i proszek do pieczenia i delikatnie wymieszać.
Umieścić w foremce i piec ok 25 minut. Wystudzić w foremce, posypać kakao i pokroić na kwadraty.

niedziela, 15 lutego 2009

Sernik kalifornijski


Chociaż jestem tradycjonalistką, jeśli chodzi o serniki, to od czasu do czasu kuszę się na jakiś eksperyment. Tym razem wypadło na "californian cheesecake" czyli sernik kalifornijski . Przepis zaczerpnęłam z książki Annie Bell "Georgeous cakes". Jako że zrobiłam go z serków kremowych, jest ciut słonawy, ale jednocześnie dość słodki, a niewielki dodatek imbiru i cynamonu daje mu ciekawy posmak. Dla amatorów serników i nie tylko...


Przepis na sernik kalifornijski

Spód:
  • 85 g maki, przesianej
  • 40 g mąki kukurydzianej
  • 50 g drobnego cukru(golden caster)
  • 85 g masła, rozpuszczonego

Warstwa serowa:
  • 550 g niskotłuszczowego serka kremowego(dałam normalny)
  • 150 ml śmietany
  • 180 g drobnego cukru(golden caster)
  • 3 jajka
  • kilka kropel esencji waniliowej
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka złotego syropu
  • kakao do posypania

Piekarnik nastawić na 170 st . wymieszać wszystkie składniki na spód i wylepić masą dno 20 cm foremki o głębokości 9 cm. Piec przez 25 minut, aż nabierze złotego koloru, pozostawić do wystygnięcia.

Wszystkie składniki na masę serową za wyjątkiem kakao umieścić w food procesorze i ucierać aż masa będzie gładka. Wylać masę na upieczony spód i piec 50 minut. Przejechać nożem przy bokach foremki i pozostawić do ostudzenia. Delikatnie przykryć folią i chłodzić w lodówce przez noc. Przed podaniem posypujemy kakao.

sobota, 7 lutego 2009

Norweskie ciasto jabłkowe


Szukając dzisiejszego popołudnia jakiegoś przepisu na wypiek z jabłkami natknęłam się na norweskie ciasto z jabłkami. Przepis jest bardzo prosty i tani a efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, bowiem ciasto wyszło naprawdę pyszne. Jadłyśmy to ciasto jeszcze ciepłe, wspólnie z moją przyjaciółką, która choć od lat nie piecze, natychmiast przepisała przepis i wychodziła z planami zakupu mąki do tego ciasta. Puchate, wilgotne, aromatyczne i szybkie. Polecam.

Norweskie ciasto jabłkowe
  • 2 jajka
  • 220 g(1 szklanka) drobnego cukru
  • 125 g masła
  • 2/3 szklanki(160ml) mleka
  • 1 1/2 szklanki(225g)mąki ze środkiem spulchniającym
  • 3 średnie(450g) jablka granny smith, pokrojone na plasterki
  • 1 łyżka cukru cynamonowego( posypałam cynamonem i cukrem oddzielnie)

Nastawić piekarnik na 180 st C. Wysmarować i wyłożyc papierem formę o wymiarach 20 cm na 30 cm.
Ubić jajka i cukier do białości. W międzyczasie połączyć masło i mleko w rondelku, doprowadzić do wrzenia i natychmiast zdjąć z ognia.
Powoli dodawać maślaną miksturę do mikstury jajecznej, cały czas ubijając. Wsypać mąkę i wymieszać. Ciasto wlać do przygotowanej formy. Wierzch wyłożyć plastrami jabłek, posypać cukrem cynamonowym.
Piec ok 35 minut. Wystudzić w foremce.

Ciasto nadaje się do zamrożenia.
Przepis pochodzi z "Everyday cakes and cookies".

Tydzień Skandynawski 02-08.02.2009

poniedziałek, 26 stycznia 2009

Blondies czyli daktylowo orzechowe brownies


Blondies, czyli nieco jaśniejszy odpowiednik brownies. To ciasto jest proste, pyszne i porcja tego ciasto jest naprawdę niewielka(to dla tych, co boją się przytyć). Orzechy, daktyle i ciągnąca się wewnątrz karmelowa masa z cukru muscovado to naprawdę warta spróbowania mieszanka. Ja tym ciastem się zachwycałam. Przepis na to blondies pochodzie z książki Tamasin Day-Lewis "Tamasin's kitchen classics". Polecam.


Blondies czyli daktylowo orzechowe brownies
  • 55 g masła
  • 200 g cukru light muscovado
  • 1 jajko(dałam dwa bo się pomyliłam)
  • 100 g mąki
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • laska wanilii(dałam cukier waniliowy)
  • 55 g wypestkowanych daktyli
  • 55 g orzechów włoskich

Piekarnik nastawić na temp.180 st C Rozpuścić masło w rondelku, dodać cukier muscovado. Wymieszać i ciągle podgrzewać do momentu aż cukier się rozpuści.

Zdjąć z ognia, dodać jajko, przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sól i wanilię. Wymieszać. Pokroić daktyle w spore kawałki, połamać orzechy o dodać do mikstury.
Formką kwadratową 18 cm lub małą keksówkę wyłożyć papierem. Wylać miksturę. Piec około 25 minut.

piątek, 2 stycznia 2009

Brownies z pistacjami


Brownies z pistacjami to świąteczno-noworoczna wersja brownies. Bardzo bogata, ze zmielonymi migdałami, wilgotna, o lekko ciągnącej się konsystencji. Za radą Annie Bell, autorki książki "Gorgeous desserts" piekłam tylko 20 minut i raczej będę już piekła krócej, bo brownies bardzo wtedy zyskują, nie są wysuszone, ale mają ciekawą kremową konsystencję. Rozpływająca się w ustach migdałowo pistacjowa czekoladka...mniam.

Brownies z pistacjami

  • 300 g ciemnej czekolady(około 50% kakao), połamanej
  • 180 g masła
  • 180 g cukru light muscovado
  • 4 jajka i 1 żółtko
  • 115 g mielonych migdałów
  • 1/4 łyżeczki soli morskiej 115 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki świeżego soku z pomarańczy
  • 75 g orzeszków pistacjowych bez muszelek

Piekarnik nastawiamy na 170 st C 23 cm kwadratową foremką smarujemy masłem.
Rozpuszczamy czekoladę z masłem w kąpieli wodnej. Zdejmujemy z ognia dodajemy cukier i mieszamy. Stopniowo dodajemy po jednym jajku, ubijając po każdym dodaniu. Delikatnie mieszmy migdały i sól, potem dodajemy przesiana mąkę i proszek do pieczenia. Mieszamy z sokiem pomarańczowym i pistacjami.
Wlewamy miksturę do foremki i pieczemy ok 20-30 minut. Pozostawiamy do wystygnięcia i kroimy na kwadraty.

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009

czwartek, 1 stycznia 2009

Groch z kapustą - przepis

Chociaż groch z kapustą należy do tradycyjnych dań świątecznych, na moim stole gości znacznie częściej, bo taki zestaw bardzo lubię. Do tego stopnia, że kilka dni po skończeniu świątecznej porcji grochu z kapustą, wzięłam się za zrobienie drugiej. W Anglii można kupić gotowe puree z grochu zwane peas pudding, który wykorzystuję zamiast suchego grochu, odpada więc wcześniejsze planowania i namaczanie i dzięki temu kapustę z grochem mogę robić znacznie częściej. Groch z kapustą ma swój niepowtarzalny i jakże pyszny smak. Polecam.


Groch z kapustą - przepis
  • 1 kg kapusty kiszonej( użyłam 2 słoików kapusty na winie z Sainsbury's)
  • 500 g puree z grochu( peas pudding)
  • 1 marchewka
  • 2 cebule
  • 3 łyżki oleju
  • 2 łyżki mąki
  • kminek
  • ziele angielskie
  • liść laurowy
  • sól i pieprz

Kapustę płuczemy, odcedzamy, podlewamy wodą i gotujemy do miękkości razem ze startą na tarce marchewką, liściem laurowym, zielem angielskim i kminkiem. Cebule kroimy w kostkę i podsmażamy na oleju, pod koniec smażenia dodajemy mąkę i zasmażamy. Zasmażkę z mąki i cebuli oraz puree z grochu dodajemy do kapusty i dobrze mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Zagotowujemy.

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009

wtorek, 18 listopada 2008

Słodko kwaśny barszcz czerwony z pomidorami i kapustą


Słodko kwaśny barszcz czerwony z pomidorami i kapustą to pyszna, zdrowa, gęsta i mocno warzywna zupa. Jest to moja kolejna propozycja w Festiwalu kuchni żydowskiej. Klasyczna zupa Żydów Aszkenazi. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z kuchnią żydowską, bo jakiś czas temu robiłam już potrawę charakterystyczną dla Żydów Jemeńskich oraz Zchug, rodzaj bardzo aromatycznego sosu chilli.
Bardzo chętnie spróbuję też innych przepisów z żydowskiej kuchni. Przepis pochodzi z książki Marleny Spieler "Kosher cooking"
Ciekawostką jest fakt, że wemigrowałam z kraju związanego przez wieki z tym narodem i miałam okazję poznać wiele miasteczek i miejsc, gdzie przed wojną mieszkali Żydzi a wyemigrowałam do miejsca, które jest drugim na świecie pod względem wielkości, skupiskiem Żydów Chasydzkich po Jerozolimie. W dzielnicy wielkości niewielkiego miasteczka mieszka ich około siedmiu tysięcy. Przez pół roku mieszkałam w mieszkaniu wynajętym od Żyda, codziennie na ulicy spotykałam grupki Żydów ubranych w czarne ubrania w obowiązkowym kapeluszu lub jarmułce, spod których spływały charakterystyczne pejsy. Mijałam młode mężatki w perukach, z piątką małych dzieci u boku, mogłam obserwować dziesiątki malutkich dzieci ubranych na ciemno, które bawiły się na placu zabaw żydowskiego żłobka, czy grupy głośnych nastolatków płci męskiej wysypujących się z pobliskiej żydowskiej szkoły. Czułam się trochę jak przeniesiona do przedwojennej Polski z powieści Singera. Pięknie. Mieszkam teraz w innej dzielnicy, ale w ciągu pięciu minut jazdy samochodem, mogę ponownie znaleźć się w takiej bardzo kiedyś bliskiej Polakom scenerii, poczuć tą atrmosferę czy zrobić zakupy w jednym z kilku żydowskich sklepów.

Słodko kwaśny barszcz czerwony z pomidorami i kapustą

  • 1 cebula, pokrojona
  • 1 marchewka, pokrojona
  • 4-6 ugotowanych buraków
  • 3-4 pokrojone w kostkę. 1-2 starte na tarce
  • 400 g pomidorów z puszki
  • 4-6 mlodych ziemniaków, pokrojonych
  • 1 mała kapusta włoska. poszatkowana
  • 1 litr bulionu warzywnego z kostki
  • 45 ml (3 łyżki) cukru
  • 30-45 ml, 2-3 łyżki białego wina, octu jabłkowego lub kwasku cytrynowego(szczyptę)
  • 45 ml/3 łyżki pokrojonego koperku, plus dodatkowo do przybrania
  • sól i świeżo zmielony pieprz
  • śmietana do przybrania


Wkładamy cebulę, marchewkę, pokrojone w kostkę buraki, pomidory, ziemniaki, kapustę do dużego garnka i zalewamy bulionem. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy gaz i gorujemy pod przykryciem ok 30 minut, lub do momentu, gdy ziemniaki będą miekkie.

Dodajemy starte buraki, cukier i wino i gotujemy jeszcze przez 10 minut. Doprawiamy do dobrego słodko-kwaśnego balansu i w razie potrzeby dosładzamy lub dodajemy octu. Przyprawiamy.

Wrzucamy koperek i nalewamy do talerzy. Przyprawiamy kleksem śmietany i dodatkowym koperkiem.

sobota, 15 listopada 2008

Bialys


Z wielką przyjemnością wzięłam po raz pierwszy udział w "Weekendowej Piekarni", jednocześnie połączonej z "Festiwalem kuchni żydowskiej". Gospodarzem tej edycji weekendu była Tatter.
Bułki już raz piekłam i nie bardzo byłam zadowolona z efektu, ale to z przepisem było coś nie tak:)(piękne, ale małe, takie sobie w smaku). Tym razem mogę powiedzieć, że upiekłam prawdziwe bułki. Ciasto było wyrobione prawidłowo, jak mniemam, choć test membrany doprowadzał mnie do szału, ciasto ciągle się rwało, dopiero po wielu wielu minutach wyrabiania(większość za mnie maszyna robiła), doczytałam się, że trzeba kawałeczek oderwać i na tym kawałeczku przeprowadzać ten test. Bułki bialys wyszły pięknie wyrośnięte, sprężyste, miękkie, jakich nie powstydziliby się piekarze ze Społem;)) Dodatek cebuli sprawia, że bardzo przypominają cebularze, a bułeczki jeszcze na drugi dzień zachowują świeżość, choć oczywiście najlepsze są te jeszcze ciepłe i wspaniale pachnące

Bialys

  • 630 g mąki
  • 370 g wody
  • 2 łyżeczki soli
  • 3/4 łyżeczki drożdzy instant
  • 1 średnia cebula
  • miąższ białego chleba(ok 10% wagi cebuli)

Mielimy cebulę i do papki dodajemy miąższ chleba. Mieszamy dokładnie, zakrywamy i zostawiamy na noc w lodówce.

Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy drożdze, sól i wodę, mieszamy a potem zagniatamy dość sztywne ciasto. A by sprawdzić gotowość ciasta przeprowadzamy test membrany - odrywamy mały kawałek ciasta i rozciągamy go...jeśli gluten jest dobrze rozwinięty, ciasto nie powinno się rwać, a błonka ma być bardzo cieniutka. Dobrze wyrobione ciasto wkładamy do miski i zostawiamy w cieple na 2 godziny, składając je w połowie fermentacji.

Dzielimy ciasto na 12 części i z każdej kształtujemy dobrze naciągniętą kulkę. Umieszczamy je na blasze grubo wysypanej mąką, złączeniami do dołu i pozwalamy wyrastać przez 1 1/2 godziny.
Bierzemy po jednej bułce i w środek wkładamy kciuki obu dłoni obracając ciasto i jedncześnie rozciągając je w przeciwnych kierunkach, formujemy wgłębienie(ok 4 cm, którego spodem powinna być tylko cieniutka błonka(ułatwiłam sobie nieco sprawę i nie brałam bułki do ręki, tylko robiłam wgłębienie dociskając ciasto do dna blachy, oczywiście lekko je również rozchylając, tym samym uniknęłam układania na łopacie, której po prostu nie mam:)). Układamy bułeczki na łopacie, jedna po drugiej a gdy są gotowe, do wgłębienia wkładamy jedną(sporą ) łyżeczkę nadzienia.

Pieczemy w piecu nagrzanym do 250 st C przez 8-10 minut.

Nadzienie cebulowe można połączyć z roztartym z solą czosnkiem.
Doskonałą posypką jest mak lub sezam.


Ryż z wątróbką drobiową, orzeszkami piniowymi i koryntkami


Kolejne moje danie w Orzechowym Tygodniu to ryż z wątróbkami drobiowymi, orzeszkami piniowymi i koryntkami. Ciekawy sposób na podanie wątróbki, przez wiele osób nielubianej. Do takich wątróbkowych niejadków należy moja córka i bardzo byłam ciekawa jej reakcji...smakowało, więc to danie ma jej rekomendację. Choć wątróbkę czuć dość wyraźnie, to dodatek ryżu, orzeszków piniowych i malutkich, słodkich koryntek(rodzaj rodzynek) dodaje jej wykwintności, której ulegają nie tylko miłośnicy wątróbki. Przepis pochodzi z książeczki"Rice & Risotto"

Ryż z wątróbką drobiową, orzeszkami piniowymi i koryntkami
  • 500 g wątróbek drobiowych
  • 75 g masła
  • 12 gałązek szczypiorku, posiekanego
  • 1 1/2 szklanki ryżu krótkiego(330 g)
  • 750 ml rosołku z kostki
  • 2 garście natki pietruszki, posiekane
  • 100 g orzeszków piniowych
  • 100 g koryntek

Myjemy wątróbki i oczyszczamy. Dzielimy na połowę.
Podgrzewamy masło w sporym rondlu i na niewielkim ogniu smażymy szczypiorek przez 5 minut. Dodajemy wątróbki i smażymy dalsze kilka minut, aż do momentu, gdy wątróbki zmienia kolor.
Dodajemy ryż i rosołek, doprowadzamy do wrzenia. Przykrywamy przykrywką i gotujemy od czasu do czasu mieszając, przez ok 25 minut. Dodajemy natke pietruszki, orzeszki piniowe i koryntki, mieszamy z ryżem i gotujemy następne 3 minuty. Wyłączamy gaz i pozostawiamy przykryte przez 10 minut.

piątek, 14 listopada 2008

Ciasteczka z orzechów włoskich

Ciasteczek u mnie na blogu niewiele, bo przygodę z ciasteczkami zaczęłam bardzo niedawno i praktycznie są to moje drugie, tak drobne wypieki. Odkryłam, że ich przygotowanie nie zajmuje dużo czasu a jak wszystkie domowe wypieki, również domowe ciasteczka smakują lepiej, niż te kupione w sklepie. Te orzechowe ciasteczka piekłam dwukrotnie, ponieważ popełniłam błąd, który niepokojąco zaczynam powtarzać. Otóż nie przeczytałam dokładnie przepisu, tylko leciałam po składnikach i dodawałam masło, cukier 175 g (ja podałam rozbite te dwie wartości), wgryzłam się dokładniej w przepis, kiedy przeczytałam ostatnie zdanie "posypać pozostałym cukrem"...jakim pozostałym? Zamiast 50 g dodałam ponad trzykrotnie więcej. Próbowałam ratować ciasteczka, dodając drugie tyle orzechów, ale choć bardzo dobre, to jednak pozostały przeraźliwie słodkie. Powtórzyłam więc wypiek, tym razem z właściwą ilością cukru...wyszły kruche, bardzo orzechowe i już nie tak słodkie, ale na tyle słodkie, że tą resztę cukru do posypania sobie darowałam:) Przepis pochodzi z książki Hilaire Walden "The great big cookie book" i jest moją kolejną pozycją w Orzechowym Tygodniu.

Ciasteczka z orzechów włoskich

  • 115 g masła lub margaryny
  • 50 g (1/4 szklanki) drobnego cukru + 125 g (1/2 szklanki) do posypania(opcjonalnie)
  • 115 g (1 szklanka) mąki
  • 2 łyżeczki esencji waniliowej
  • 115 g (1 szklanka) posiekanych orzechów włoskich

Piekarnik nastawiamy na temp 150 st C. Natłuszczamy 2 blachy.
Mało ubijamy mikserem do białości, dodajemy 50 g cukru i dalej ubijamy. Mieszamy z mąką, esencja waniliową i orzechami. Układamy na blachach pełną łyżeczkę masy zostawiając 2,5-5 cm odstępy między ciasteczkami i lekko je spłaszczamy. Pieczemy przez ok 25 minut. Wyciągamy na kratkę umieszczoną nad blachą i posypujemy pozostałym cukrem(jeśli uważamy, że ciasteczka są za mało słodkie)