Pasta z wędzonej makreli i suszonych pomidorów

Cóż mogę powiedzieć o tej paście?...jest pyszna! Dodatek suszonych pomidorów, to był strzał w dziesiątkę.
Serek kremowy nadał jej gładką konsystencję a dużo pieprzu ostry akcent. Oczywiście pasta nie straciła swego charakteru i wędzona makrela jest zdecydowanie wyczuwalna. Dodatki uczyniły z niej jednak coś więcej niż klasyka. Nie mogłam się przestać zachwycać. Polecam.

Pasta z wędzonej makreli i suszonych pomidorów

Pasta z wędzonej makreli i suszonych pomidorów
  • ok 200g filetów z wędzonej makreli, rozgniecionej
  • 200 g serka kremowego (cream cheese)
  • 1 kopiasta łyżka śmietany
  • 6 suszonych pomidorów( sun-dried in oil), pokrojonych na drobne kawałki
  • pół pęczka szczypiorku, posiekanego
  • grubo zmielony pieprz
  • ewentualnie sól do smaku

 Wszystkie składniki umieszczamy w misce i dokładnie mieszamy ze sobą za pomocą widelca. Miskę przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki.

Komentarze

  1. Jadłem różne pasty z makrelą, ale z suszonymi pomidorami jeszcze nie. Fajna;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. domowe pasty do chleba nie mają proównania.
    a Twoja? jest idealna. i makrela, i takie aromatyczne przyprawy, i pomidory suszone...

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno robiłam z tuńczykiem i to było niebo w gębie... Z makrelą też muszę spróbować...

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja taka głodna jestem! Śniadanie przede mną, a Ty tu katujesz taka wspaniałą pastą ;) A makreli i pomidorów w lodówce brak :( Zapisuje na jutrzejsze śniadanie :)
    Pozdrawiam Serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto wypróbowac Twój pomysł z pomidorami:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię pastę z makreli. Z pomidorami suszonymi jeszcze nie próbowałam, ale podoba mi się i to bardzo :)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pasta z makreli to moja potrawa na każdą porę dnia.Od dzieciństwa ją lubię.
    Twoja wersja bardzo mi się podoba i akurat mam wszystko w domu.
    Będzie pasta!

    OdpowiedzUsuń
  8. A wiesz ja ostatnio odkrywam smak suszonych pomidorów na nowo.
    A Twoja pasta niby nasza, niby zwyczajna a jednak szlachetna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Suszone pomidory? No proszę, jak pysznie można odświeżyć wyświechtanego (choć jakże pysznego) klasyka! :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. mniam:) wyślę mojego Miłego po zakupy i makrela będzie obowiązkowym punktem na liście zakupów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. z suszonymi pomidorami... ciekawe, ale napewno jest smaczna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. chętnie bym taka pastę widziała na swojej kromeczce;))

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam suszone pomidory z dodatkiem wędzonych ryb! ryba ma wtedy niepowtarzalny smak

    OdpowiedzUsuń
  14. Grumko, polecam Wam, bo rzeczywiście fajna!...:)

    Karmelitko, ja bym się też skłaniała do nazwania jej idealną, za wszystko. Smak, konsystencję i wygląd!...:)

    Mikimama, polecam, nie będziesz zawiedziona...:)

    Monica, polecam, to będziesz miała na kilka śniadań, pod warunkiem, że nikt Ci jej wcześniej nie spałaszuje;)

    Wiosenko, warto!...:)

    Majanko, to jak Ci się podoba i to bardzo, to spróbuj koniecznie, a dzisiaj to sobie chociaż ugryź kawałek...;-)

    Amber, ja też bardzo lubię takie pasty, ale trochę za rzadko robię;)

    Polko, ooo...cześć! Baardzo mi się podoba Twoje określenie. Ona jest rzeczywiście szlachetna!...:)

    Zayton, haha, ja na szczęście rzadko robię to dla mnie i zwykła makrela z cebulą np nie jest wyświechtana;), ale przyznaję, że te pomidorki to nadają takiego czegoś...:)

    Mrufkazet, mam nadzieję, że Miły makrelę zakupił;))

    Aga, smaczna bardzo!...:)

    Atina, to daj tą kromeczkę to Ci posmaruję;))

    Paula, o tak zgadzam się, smak jest niezwykły...:)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Jest mi bardzo miło, gdy zostawiacie tu swoje komentarze i chociaż nie zawsze na nie odpisuję, to czytam je uważnie i dziękuję za wszystkie serdecznie :-)