piątek, 8 lutego 2013

Bostońskie ciasto przekładane (Boston cream pie)

Boston cream pie, ciasto swym rodowodem sięgające XIX wieku, to ciasto przekładane delikatnym kremem budyniowym (creme patissiere) i polane grubą warstwą czekoladowej polewy. Ciasto jest proste, ale z powodzeniem można potraktować je jako urodzinowy torcik. Biszkopt zawiera odrobinę masła, choć w smaku jest dość podobny do klasycznego biszkoptu bez tłuszczu. Lekki budyniowy krem, do którego zamiast masła dodajemy lekko ubitą śmietankę i czekoladowa polewa tworzą smaczną oprawę do biszkoptu, który co prawda nie jest niczym nasączony, ale jak dla mnie oba te dodatki wystarczająco nawilżają całość. Ciasto zyskuje na drugi i trzeci dzień.



Bostońskie ciasto przekładane (Boston cream pie)

Biszkopt:

  • 4 duże jajka, oddzielone żółtka od białek
  • 115 g drobnego cukru
  • 115 g maki
  • 40 g masła, rozpuszczonego i wystudzonego

Masa (creme patissiere):

  • 2 jajka
  • 55 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 łyżki mąkę
  • 2 łyżki skrobi kukurydzianej (można zastąpić ziemniaczaną)
  • 300 ml mleka
  • 150 ml tłustej śmietanki do ubijania(w pl kremówki w uk double cream - 48%), ubitej delikatnie

Polewa czekoladowa:

  • 115 g czekolady deserowej, startej lub połamanej
  • 1 łyżka złotego syropu
  • 25 g masła
  • 150 g śmietanki do ubijania (kremówka lub double cream)

Piekarnik nagrzewamy do 180 st C, wykładamy papierem do pieczenia tortownicę o wymiarach 20 cm

Przystępujemy do przygotowania biszkoptu. Białka ubijamy na sztywno. Stopniowo dodajemy cukier, dobrze ubijając. Dodajemy po trochu mąkę bardzo delikatnie mieszając( można mikserem jeśli mamy mikser z bardzo wolnymi obrotami) po czym dodajemy po 1 żółtku. Na koniec dodajemy wystudzone masło. Masa powinna tylko minimalnie opaść. Przekładamy do foremki i pieczemy w nagrzanym piekarniku ok 30 minut(sprawdzamy patyczkiem). Natychmiast po upieczeniu można foremkę z biszkoptem "upuścić" (dnem do dołu:)) na podłogę z wysokości około pół metra. Mojemu biszkoptowi takie potraktowanie nie zaszkodziło (choć nie wiem jak by się zachował bez tego "uderzenia"), był idealnie równy, nie opadł nawet o milimetr. Biszkopt pozostawiamy do wystudzenia w uchylonym piekarniku. Na zdjęciu powyżej dwa biszkopty, ten wysoki to upieczony sposobem, który podałam, ten niziutki, to z identycznych składników i ilości, przygotowany innym sposobem.

Przygotowujemy krem. Jajka, cukier i ekstrakt z wanilii ubijamy, dodajemy kilka łyżek mleka oraz obie mąki i dokładnie mieszamy. Pozostałe mleko wlewamy do rondelka i doprowadzamy prawie do wrzenia, po czym wlewamy mieszankę jajeczno-mączną i cały czas mieszając gotujemy, aż masa zrobi się gęsta. Ugotowany budyń zdejmujemy z ognia, przykrywamy i zostawiamy do całkowitego wystudzenia. Lekko ubijamy śmietanę(nie na sztywno) i mieszamy z wystudzonym budyniem.

Przygotowujemy polewę czekoladową. Czekoladę, złoty syrop i masło wkładamy do miseczki. Śmietankę wlewamy do niewielkiego rondelka i podgrzewamy prawie do zagotowania, po czym gorącą wlewamy do miseczki z czekoladą, chwilę czekamy i mieszamy całość, aż będzie gładka.

Biszkopt kroimy wzdłuż na pół, przekładamy go masą. Wierzch polewamy czekoladą.


5 komentarzy:

  1. bardzo smakowicie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze obawiam się suchego biszkoptu, dlatego nie przepadam za takimi ciachami. Lubię krem budyniowy, więc może zmieniłabym zdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie ładne i eleganckie ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że mój C. by się w tym cieście zakochał od razu, bo uwielbia tego typu przekładańce :) Wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, gdy zostawiacie tu swoje komentarze i chociaż nie zawsze na nie odpisuję, to czytam je uważnie i dziękuję za wszystkie serdecznie :-)