Kruszonka lubelska to nic innego jak bardziej luksusowa wersja popularnego
pleśniaka. Przepis wzięty od przyjaciółki wieki temu, w pewnych okresach czasu powtarzany do znudzenia, na stałe wszedł do mojego, nie tylko świątecznego, repertuaru. Kruchy spód w
kruszonce lubelskiej, ze względu na dużą ilość jajek i masła w stosunku do mąki, jest pysznie maślany. Zamiast dżemu, można użyć bardziej wykwintnych wiśni z syropu, ale niejednokrotnie zastępowałam je cienką warstwą konfitur. Ilekroć piekę tego
luksusowego pleśniaka, jest z niesłabnącym uwielbieniem, w szybkim tempie zjadany. Polecam nie tylko amatorom
pleśniaka, ale również innych pysznych ciast.
Kruszonka lubelska
- 200 g masła
- 6 jajek
- 2 szklanki mąki
- 1 3/4 szklanki cukru
- 1 łyżka kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Piekarnik nastawiamy na 180 st C, przygotowujemy prostokątną blachę.
Masło, 6 żółtek, 2 szklanki mąki, 1 szklankę cukru, proszek do pieczenia siekamy i szybko zagniatamy ciasto. Dzielimy na 3 części, do jednej dodajemy łyżkę kakao. Wkładamy na pół godziny do lodówki. W międzyczasie ubijamy białka na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy 3/4 szklanki cukru. Jedną jasna częścią ciasta wylepiamy dno blachy, nakładamy na to wiśnie(lub konfitury), ścieramy ciemną warstwę ciasta na wiśnie, przykrywamy to ubitą pina z białek i na wierzch ścieramy kolejną, jasną warstwę ciasta. Pieczemy ok godziny.